Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Moszaw Band

Ostatnio nie mogę oderwać się od muzyki tego zespołu.

Moszaw Band to izraelska grupa, która powstała - jakżeby inaczej - w moszawie o nazwie Meor Modiim. To miejsce ma szczególne tradycje muzyczne, gdyż jego założycielem był Reb Szlomo Carlebach (więcej o nim przy innej okazji).

Meor Modiim leży na wzgórzach pomiędzy Jerozolimą a Tel Awiwiem i z tego miejsca na cały żydowski świat wypłynęło wiele pięknych melodii. Klasycznych niggunów, psalmów, a wreszcie mieszanek rocka, folku i reaggee, które prezentuje właśnie Moszaw Band.

Poniżej próbki - teledyski Moszaw Band. Najpierw "Elijahu Hanawi". Żydzi wierzą w to, że ponowne przyjście proroka Elijahu będzie poprzedzać przyjście Mesjasza. I dlatego śpiewamy: Elijahu hanawi, Elijahu hatiszbi, Elijahu hagiladi, bimhejra wejamejnu jawo elejnu im Masziach ben Dawid (Niech prorok Elijahu przyjdzie wkrótce, za naszych czasów, z Mesjaszem synem Dawida).

Następnie "Bereszit", czyli utwór, którego tekst stanowią pierwsze wersy księgi Bereszit (Genesis): Bereszit bara Elohim et haszamajim, et haszamajim we'et haarec. We haarec hajta tohu wawohu... (Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię...)

-----------

Marekslaw, bardzo dziękuję za miłe słowa. Współmałżonkowi ukłonów przekazać jednak nie mogę z tego prostego powodu, że go nie mam :-)

czwartek, 19 października 2006, kakofonia

Polecane wpisy

  • Louise Bourgeois czyli wiszenie w powietrzu

    Obejrzeć wystawę prac Louise Bourgeois w Hirshhorn Museum wybrałam się bodaj w ubiegłym tygodniu. Bodaj, ponieważ ostatnio czas zlewa mi się jakoś w jedną pół

  • Zmarnowana okazja - "Defiance"

    Przeczytałam właśnie tekst Piotra Głuchowskiego i Marcina Kowalskiego "Wymazany Aron Bell" o partyzantce braci Bielskich i powstającym właśnie w Stanach filmie

  • "Arranged"

    Aranżowane małżeństwa wiele kobiet przepełniają szczerą i zupełną zgrozą. Mnie, muszę przyznać, jakoś nie, choć, oczywiście, łatwo mi mówić - nic takiego mnie n

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/10/20 19:28:27
Przesłuchałem kilka nagrań w Internecie. Rzeczywiście jest coś w ich muzyce. Co prawda jak na górali są mało energetyczni i - jak na mój gust - zdecydowanie nadużywają takiego charakterystycznego arabsko-bollywoodzkiego pojękiwania. Jednak plusów jest znacznie więcej - perfekcja instrumentalistów, luz i trzymanie rytmu, fajne reggae, a także jakiś nieokreślony pierwiastek czegoś, co płynie chyba z tych świętych tekstów. ;)

Miło mi, że dostrzegłaś moje komentarze. Życzę spokojnej soboty. Proszę dużo odpoczywać i nie poddawać się jesiennej porze. :)
-
2006/10/22 21:44:54
moje pierwsze skojarzenie z muzyką izraelską to Sinergia. I jeszcze IY-EM. Odkryte zupełnie przypadkowo. Dopiero zaczynam uczyć się języka, więc mam nadzieję, że kiedyś zrozumiem o czym śpiewają;)
pozdrawiam:)
-
Gość: jona 7 @ op.pl, *.leon.com.pl
2008/04/25 18:41:18
jestescie super,tak tryzzmac