Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Dzieło księdza Pranajtisa

Przerażająco wielka jest ilość stron internetowych - zarówno po polsku, jak i po angielsku - na których znaleźć można różne "cytaty" z Talmudu, które dowodzić mają 1) że judaizm jest rasistowski, 2) że Żydzi tylko siebie uważają za istoty ludzkie, 3) że Żydzi pogardzają nie-Żydami etc.

Za głowę można by było się złapać, z rozpaczy załamać oraz z mostu skoczyć czym prędzej, gdyby nie jeden drobny czynnik - cytaty owe są "cytatami", a wprost mówiąc są najczęściej albo zupełnymi fałszerstwami albo zdaniami tendencyjnie wyrwanymi z kontekstu, co zasadniczo zmienia ich znaczenie.

Zadałam sobie kiedyś trud zweryfikowania niektórych zdań rzekomo z Talmudu pochodzących. Większości nie znalazłam w ogóle, część była błędnie przetłumaczona, część istotnie pojawia się, ale w następnych paragrafach tekstu zostaje zanegowana i odrzucona.

Jakie jest źródło tych nieszczęsnych "cytatów"? Nie jest nim Talmud, bo większość osób posługujących się nimi Talmudu nie zna. Źródło wskazał mi Znajomy z Kaliforni, który podobnie jak ja kiedyś był na tyle naiwny, by przejmować się owymi "cytatami", które napotykał w dyskusjach, w których starano się przekonać go, iż Talmud jest tekstem rasistowskim.

Wiekopomna zasługa odkrycia podstępnej mordy żydowskiego pomiotu talmudycznego przypada katolickiemu księdzu, Justynowi Bonawenturze Pranajtisowi (1861-1917), autorowi błyskotliwego dzieła "Christianus in Talmude Iudeorum sive Rabbinicae doctrinae de Christianis secreta" opublikowanego w St. Peterbursburgu w roku 1892. Polskie przekłady - całości lub fragmentów - ukazały się między innymi w latach 1937, 1985 (sic) oraz w 2005 (sic, sic!). Rzecz do nabycia w księgarniach internetowych również w przekładach angielskich (po angielsku całość można odszukać również w internecie).

Ksiądz Pranajtis był ponoć "hebraistą". Niestety jego znajomość hebrajskiego i aramejskiego pozostawia niezwykle wiele do życzenia, co wie każdy, kto zapozna się z elukubracjami autorstwa Pranajtisa oraz z tekstem oryginalnym przez niego nie tyle komentowanym, co bezlitośnie wypaczanym i fałszowanym.

Ksiądz Pranajtis zapisał się w annałach historii także uczestnictwem w procesie o mord rytualny. 12 marca 1911 roku w drodze do szkoły zaginął ukraiński chłopiec, Andriej Juszczyński. Jego ciało odnaleziono osiem dni później na terenie fabryki cegieł. O zabójstwo oskarżony został Menachem Mendel Beilis, którego czym prędzej osadzono w lokalnych kazamatach. W tychże Beilis dwa lata czekał na proces, a w międzyczasie przez Rosję przetoczyła się fala antysemickiej nagonki oraz gniewna reakcja na nią ze strony bardziej oświeconych części społeczeństwa. Ksiądz Pranajtis był podczas procesu w Kijowie jednym ze świadków oskarżenia - jako ekspert zeznawał, że Żydzi od wieków do niecnych celów wykorzystują krew chrześcijańskich dzieci. Dzięki zeznaniom innych osób sąd nie dał wiary zapewnieniom ks. Pranajtisa i Beilis został uniewinniony.

Uważnym uczniem i godnym następcą księdza Pranajtisa był inny wielki spec od judaizmu - sławetny ksiądz Trzeciak.

Dzieło księdza Pranajtisa funkcjonuje nadal i miewa się najwyraźniej bardzo dobrze, skoro zostało wznowione w Polsce ledwie dwa lata temu. Kto pozbyłby się tak wygodnego i przydatnego autorytetu? Nie wróżę tej książce szybkiej śmierci, podobnie jak nie podejrzewam, że kiedyś zniknie ostatecznie z księgarń inna fałszywka czasów carskiej Rosji, czyli "Protokoły Mędrców Syjonu".

Są ludzie, którym takie teksty są zbyt potrzebne, by kiedykolwiek mogły znaleźć się na śmietnisku historii, gdzie ich miejsce. Niestety. Będą więc wznawiane "Protokoły", będą kolejne wydania dzieła Pranajtisa, a w sandomierskiej katedrze dalej wisieć będzie urokliwy obraz przedstawiający stado Żydów o demonicznych rysach (z wielkimi nosami, kaprawymi oczkami i szpiczastymi uszami włącznie), którzy wciskają chrześcijańskie dziecko do beczki pełnej kolców, aby wydobyć z niego krew niezbędną przecież do upieczenia macy.

O Talmudzie będzie więcej. O księdzu Pranajtisie nie, bo nie zasługuje on na to.

I z tym optymistycznym akcentem wszystkim życzę szawua tow.

niedziela, 21 stycznia 2007, kakofonia

Polecane wpisy

  • Po dwóch latach

    W ostatni szabat przypadła druga rocznica mojej konwersji na judaizm. Sporo o tym myślałam zarówno w piątek, jak i w sobotę. W niedzielę spadły mi na głowę najr

  • Dziś post

    Dziś post. 17. miesiąca tamuz ustanowiono post w związku z rozmaitymi wydarzeniami, które spotkały naród żydowski tego właśnie dnia.Wedle tradycji 17 tamuz Mosz

  • Jorcajt

    Pierwsza rocznica śmierci wyznacza w judaizmie koniec okresu żałoby. Ale ta żałoba nigdy się nie skończy, myślałam, patrząc przez łzy na jorcajtową lampkę.Zapal

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/01/21 17:49:34
A nie lepiej byłoby zamiast świętego oburzenia napisać jedną, ale solidną rozprawkę dokumentującą - cytat po cytacie - fałszerstwa i zniekształcenia ks. Pranajtisa - o ile faktycznie miały miejsce? Dziełka ks. Pranajtisa nie czytałem, z tego co można znaleźć w sieci wynika, że to w większości cytaty z Talmudu. Cóż to za filozofia przedstawić, że te cytaty albo w ogóle nie istnieją w podanych miejscach, albo w kontekście mają zupełnie inne znaczenie? Być może taka rozprawka już istnieje, choć na nią nie trafiłem.

Krótkie guglowanie zwróciło mi niejednoznaczne wyniki. Są dokumenty, które wskazują, że jednak ks. Pranajtis nie fantazjował tak, jak to sugerujesz. Przykładowo artykuł rabbiego Davida Bar Chaima "Gentiles in Halacha":
www.daatemet.org.il/articles/article.cfm?article_id=119

Autor wyraźnie stwierdza, że tradycja halachiczna NIE UZNAJE gojów za "pełnowatościowych" ludzi i czyni wyraźną różnicę między nimi a Żydami. Przykładowo prawo w relacji do morderstwa określa, że istnieje Halachiczna różnica pomiędzy zamordowaniem Żyda a nie-żyda, (zmordowanie nie-żyda uważane jest za znacznie mniejsze przestępstwo niż zamordowanie Żyda. Podobnie istnieje zakaz profanowania szabatu w celu ratowania życia nie-żyda). Lub też Żyd który zada ból lub zrani nie-żyda nie jest zobowiązany do kompensacji za szkody, lecz nie-żyd, który sprawi ból Żydowi winien jest śmierci.

Przypomina mi się też, że w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie kwestią było pytanie kto jest moim bliźnim? Czytałem zdaje się komentarze, że w czasach Jezusa Żydzi nie uważali pogan za bliźnich, stąd sens tej przypowieści.

Oczywiście, wydaje mi się, że sprawa dotyczy ortodoksyjnego judaizmu (podobnie jak dziełko ks. Pranajtisa), a nie jego humanistycznej wersji dopasowanych do nomenklatury politycznej poprawności.

Pozdrawiam
-
2007/01/21 18:21:40
"Autor wyraźnie stwierdza, że tradycja halachiczna NIE UZNAJE gojów za "pełnowatościowych" ludzi i czyni wyraźną różnicę między nimi a Żydami. Przykładowo prawo w relacji do morderstwa określa, że istnieje Halachiczna różnica pomiędzy zamordowaniem Żyda a nie-żyda, (zmordowanie nie-żyda uważane jest za znacznie mniejsze przestępstwo niż zamordowanie Żyda. Podobnie istnieje zakaz profanowania szabatu w celu ratowania życia nie-żyda). Lub też Żyd który zada ból lub zrani nie-żyda nie jest zobowiązany do kompensacji za szkody, lecz nie-żyd, który sprawi ból Żydowi winien jest śmierci."

Nie mam czasu czytać tekstu, który przywołujesz, ale na podstawie tego, co napisałes i mojej wiedzy oraz twierdzeń dziesiątek rabinów mogę stwierdzić z całą odpowiedzialnością: jeśli jego autor napisał to, co twierdzisz, że napisał, to bredzi. Nawet jeśli jest rabinem. Niestety wśród rabinów też zdarzają się ludzie bredzący. Zdarzają się Żydzi, którzy uważają się za pępki świata i czynią krzywdę żydowskiej tradycji interpretując ją w zgodzie ze swoimi fiksacjami ideologicznymi.

A rozprawkę może napiszę, jak będę miała za wiele czasu. Blog to nie miejsce na to.

Dla przykładu krótkiego: regularnie wśród owych cytatów znajduje się zdanie z Zoharu. Niestety strona, na której owo zdanie ma się znajdować, nie istnieje.
-
2007/01/21 19:16:16
Oczywiście, nie 'gonię Cię' do pisania takiej rozprawki - to nie jest kwestia na blog. Chodzi o to, że to byłoby dobre źródło do konfrontacji poglądów - każdy myślący mógłby sobie sam wyrobić zdanie po lekturze takiego tekstu. A tak zdani jesteśmy na cytaty w tłumaczeniu ks. Pranajtisa i dosyć ogólnikowe zaprzeczenia, że to wszystko manipulacje.

Kakafonia:
"Nie mam czasu czytać tekstu, który przywołujesz, ale na podstawie tego, co napisałes i mojej wiedzy oraz twierdzeń dziesiątek rabinów mogę stwierdzić z całą odpowiedzialnością: jeśli jego autor napisał to, co twierdzisz, że napisał, to bredzi. Nawet jeśli jest rabinem. Niestety wśród rabinów też zdarzają się ludzie bredzący".

Pewnie tak, ale z wrodzoną sobie (nieżydowską) złośliwością, pozwolę sobie zauważyć, że rozmawiamy nie o tym, co większość współczesnych rabinów sądzi o gojach, ale co o nich mówi Talmud. Rabbi Bar Chaim twierdzi, że Halacha nie zrównuje całkowicie gojów ze zwierzętami, tym niemniej goje dzielą pod wieloma aspektami status podobny do zwierząt. Rabbi Chaim każdy swój talmudyczny cytat zezwierzęcający gojów wieńczy nazwami ksiąg Talmudu oraz numeracją, sądzę więc, że nie jest problemem zweryfikować te cytaty.
-
2007/01/21 19:27:38
Kiedy problem właśnie na tym między innymi polega, że wyrywanie zdań z kontekstu w przypadku Talmudu jest kompletnie pozbawione sensu.

Rabin Bar Chaim może znaleźć jakiś cytat nieprzychylny dla gojów. Jasne. Tylko może pominąć fakt, że zdanie owo w późniejszym fragmencie jest odrzucone i zanegowane.

To niestety bardzo powszechna praktyka.

Talmud nie jest jednorodnym traktatem. Talmud jest zapisem rozmowy, w której padały różne opinie na najróżniejsze tematy.

Są np. w Talmudzie opinie bardzo nieprzychylne dla kobiet. I w tym samym Talmudzie są zdania wynoszące kobiety pod niebiosa. Taki właśnie jest Talmud. To nie Kodeks Karny, ani nie Katechizm.
-
Gość: Jacek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/21 20:41:05
Paberg piszesz bzdury. W imię racjonalizmu nie stać Cię na zdefiniowanie kłamstwa jako kłamstwo.
Przykład z Tory.
Miszpatim.
Jakiekolwiek zranienie nie-żydowskiego niewolnika (np wybicie zęba) stanowiło powód żeby niewolnika/ niewolnicę uwolnić.
W przypadku zranienia niewolnicy hebrajskiej nie można było jej wypuścić. Możesz powiedzieć, "tak, ale została być może z kimś z kim było jej dobrze".
Czy człowiek który mnie rani jest wart zostania z nim?
(piszę to bo jest kontekst hebrajskiej niewolnicy)
-
Gość: Klu, *.rodlo.sdi.tpnet.pl
2007/01/21 20:43:29
nie odnosząc się do zacytowanych powyżej twierdzeń, wraz z antytwierdzeniami, śmiem jednak zauwazyć problemm żydowskiej ksenofobii. Czymże są zapisane w Biblii instrukcje Jahwe czynione Mojżeszowi tuż przed eksodusem - dot. okradania sąsiadów Egipcjan. Czymże jest wielokroć okazywane poparcie Najwyższej Instancji dla moralności Kalego narodu wybranego wobec obcych? Już sam pomysł na Naród Wybrany jest wymowny ... Skoro ten jedyny jest wybrany inne są poniechane... To jest głęboko wplecione w ideologię.
-
Gość: Jacek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/21 20:56:38
Zapomniałem...
Szawua Tow Kakofonio.
Przepraszam za zbyt ostre słowa na Twoim blogu.
-
2007/01/22 15:43:41
Kakafonia:
"Talmud nie jest jednorodnym traktatem. Talmud jest zapisem rozmowy, w której padały różne opinie na najróżniejsze tematy."

Skoro tak, to tym samym Twoj argument traci sens. Skoro w Talmudzie mozna znalezc w tym temacie wzajemnie sprzeczne, rownowazne twierdzenia, to kazdy moze je dopasowac do wlasnego widzimisie. Jesli Ty zacytujesz twierdzenie z Talmudu przychylne gojom, moze byc ono skontrowane nieprzychylnym o takiej samej wartosci i na odwrot. Wynika z tego, ze Talmud w ogole nie jest przydatny w tej materii, skoro wycisnac z niego mozna co sie komu podoba.

Wydaje mi sie, ze jest inaczej. Istnial przeciez jakis mainstream, jakas normatywna, obowiazujaca wiekszosc ortodoksyjnych zydow wykladnia Talmudu w tym temacie. Podobnie, jak w przytoczonym przez Ciebie przykladzie z kobietami. Pomimo tego, ze w Talmudzie - jak piszesz - istnieja cytaty wynoszace kobiety pod niebiosa, dominujaca tradycja, normatywna i organizujaca zycie ortodoksyjnych zydow, byla nieco inna - siegala do cytatow mniej przychylnych kobietom, z czego wynikalo pewne ich deprecjonowanie (z punktu widzenia wspolczesnej kultury).

Sadze, ze podobnie jest w kwestii stosunku Talmudu do nie-Zydow. Rabbi Chaim sam przytacza cytaty bardzo przychylne gojom, ale to nawet na milimetr nie zmienia faktu, ze dominujaca - wedlug niego - wsrod ortodoksyjnych zydow halachiczna tradycja byla zupelnie inna. Tradycja ta jednoznacznie degradowala gojow do pozycji istot tulajacych sie gdzies pomiedzy ludzmi i zwierzetami. Czasem w jednym aspekcie ze wskazaniem na ludzi, w innym ze wskazaniem na zwierzeta.

Pomijam tutaj kwestie antychrzescijanskich bluznierstw zawartych w Talmudzie (jesli wierzyc ks. Pranajtisowi), np. nazywanie Matki Jezusa "kupa gnoju", ktora poczela w okresie nieczystosci, tj. miesiaczki.
Zdaje sie we "Frondzie" czytalem tez opisy zydowskiego raju, jak go sobie wyobrazali sredniowieczni zydzi. Otoz jedna z rajskich uciech dostepnym zbawionym zydom bylo ponizanie i upokarzanie chrzescijan.

Analogie do stosunku zydow do gojow widze w niektorych grupkach protestanckich. Radykalnie odrzuciwszy tradycje katolicka, sila rzeczy ciaza ku innej - przede wszystkim zydowskiej. I oni otwarcie twierdza, ze bliznim jest ten, kto podziela ich system wierzen. Mysle, ze te mysl zywcem importowali z dominujacej tradycji talmudycznej wlasnie.

Pozdrawiam
-
2007/01/22 20:00:27
Jacku, chętnie zgodzę się, że kłamstwo jest kłamstwem pod warunkiem, że będą na to solidne argumenty. Bo na razie w omawianym temacie z jednej strony są konkretne (sfałszowane?) talmudyczne cytaty czyniące wyraźną różnicę pomiędzy Żydami a gojami, a z drugiej dosyć ogólnikowe argumenty z żarliwego zapewnienia, że "Talmud zawiera także inne cytaty o różnej wymowie", co pewnie zresztą prawda, tyle, że to nie unieważnia poprzedniego stwierdzenia. Ja sam nie jestem kompetentny, by wyrokować w kwestii interpretacji Talmudu, mówię więc o swoich wrażeniach.

Pozdrowienia
-
Gość: Jacek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/23 18:43:32
Paberg, co do mainstreamu to się zgodzę. Jest jednak odwrotnie. Talmudyczne rozmowy polegają na argumentach wnioskowania. Jeśli jeden misznaita był za czymś a reszta przeciw to mainstream i akceptowalna przez wszystkich wykładnia była przeciw. A zdanie odrębne jest powoływana tylko do odzwierciedlania procesu dochodzenia do wniosku któy został przyjęty. Dlatego są te zdania odrębne a ich byt w dyspucie świadczy tylko o zaakcentowaniu ich przeciwieństwa czyli wykładni wiążącej.
Słuchaj Talmud jest bazowany na Torze Pisanej. Jak wół jest Bereshit i żaden Żyd nie powie że Adam i ludzie przed Awrahamem byli Żydami. Poprostu nie byli. I co, źli Żydzi mówią człowiek to człowiek a goj to nie człowiek? Wystarczy płytka wykładnia tekstu by to pojąć. Po za tym sens Tory jest wybitnie humanistyczny a święto Sukot to święto któe ma przypominać Żydom że mają (także) służyć pozostałym 70 narodom. Co więcej powiem Ci że kabalistyczna wizja człowieka zakłada wzór ogólnoludzki człowieka, w istocie człowiek jest poprostu człowiekiem, z że jest Żydem to już dodatkowa definicja, inna sprawa.
Dlatego twierdzę że to kłamstwo, a mówienie o czymś że jeśli czegoś nie czytałem to jest to prawda jest nie rozsądne. Też mogę się uprzeć i wmawiać ludziom że indyki rządzą światem, bo powiedział mi to niezbyt inteligentny kolega. A ja w obowiązku głoszenia będę o tym wspominał gdzie mogę. To tyle.
-
2007/01/25 15:28:28
Jacku, Twoje wyjasnienia w kwestii rozumowania Talmudu wydaja mi sie przekonujace. Nie ma co prawda np. konkretnych cytatow, ale rozumiem, ze komentarze do bloga nie sa najlepszym miejscem na szczegolowe rozwazania, stad tez musze uwierzyc na slowo. Nie zgadzam sie jednak z Twoja surowa ocena, ze nie mialem powodow do powatpieania. Sam przytaczalem link do artykulu rabbiego Davida Bar Chaima "Gentiles in Halacha", w ktorym autor upiera sie, ze halachiczna tradycja czyni wyrazna roznice pomiedzy Zydami i nie-Zydami w statusie i godnosci. Ale, jak rozumiem, opinia rabbiego Chaima jest dla judaizmu kompletnie niereprezentatywna i falszywa.

Oczywiscie, masz racje piszac, ze nawet pobiezna znajomosc Genezis wystarczy by calkowicie odrzucic teze, by goje nie byli ludzmi, skoro caly szereg biblijnych generacji przed powolaniem Abrahama od pierwszych Rodzicow przez Noego to byli goje wlasnie. Tyle, ze znasz pewnie takie okreslenia jak "rabiniczna wykladnia" lub "rabiniczna analiza". Sa to okreslenia raczej pejoratywne, uzywane gdy ktos prosta sprawe czyni skomplikowana, jasna gmatwa, czy nawet odwraca oczywiste znaczenia - np. (fantazjuje), ze waz to przyjaciel czlowieka, ze zjedzenie jablka to dostapienie poznania i wiedzy, ze Kain to bohater itp. Tak wiec nie moglem wykluczyc, ze takiej przewrotnej wykladni poddano tez tekst Tory w interesujacej nas kwestii. Ciesze sie jednak, ze to nie nastapilo.

BTW, jak rozumiem zydzi wywodza linie, z ktorej pochodzil Abraham (jak i pozostale ludy semickie) od Sema, syna Noego. A czy identyfikuja pochodzenie Indoeuropejczykow - np. od innego syna Noego - Jafeta?
-
Gość: , *.emea.veritas.com
2007/01/30 14:20:49
Jest tyle bełkotu w internecie opartego na tych rzekomych lub przekreconych cytatach że faktycznie powinna powstać książka komentująca je jeden po drugim. Sam kiedys próbowałem weryfikować je i na ok 20 przytoczonych 18 nie istniało w ogóle a dwa pozostałe "odwracały kota ogonem"
Na przykład cytat będący fragmentem dyskusji mającej wskazać równouprawnienie gojów i żydów w sprawach karnych opartych o prawo żydowskie był użyty by wskazać że rzekomo goje nie mają takich samych praw.
To przekręcanie faktów jest tym bardziej krzywdzące i potworne ponieważ mainstream wskazuje na równouprawnienie, a twierdzący inaczej to margines stojący w opozycji do praktyki życia codziennego i największych autorytetów rabinicznych takich jak Raszi i Majmonides -
Żydowskie odpowiedniki "Ojców kościoła"
Oni wskazywali że goje i inne religie są tak samo wartościowe jak nasza i to jest własnie mainstream.

Korzon
-
Gość: dor, 83.145.169.*
2007/06/09 20:02:28
szalom a wiecie że goim zabronione jest czytanie Talmudu pod karą śmierci?.
-
kakofonia
2007/06/10 12:03:42
Bredzisz Dor
-
Gość: judejczyk, *.mas.airbites.pl
2009/02/03 18:28:47
Wszyscy bredzą co napiszą nie po myśli zydów. Dziwne. Najwyraźniej tylko żydzi posiedli rozum a reszta bredzi i jest antysemitami.

pozdrawiam wieprzowinkę kakofonię
-
Gość: no hoo, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/06/24 11:59:08
.
To typowy i niezbyt wyrafinowany zabieg propagandowy celm którego jest przypisanie na siłę negatywnych odniesień w celu wywołania niechęci .
Tekst jest pełen tego rodzaju kierunkowskazów, wskazujących na źle ukrywane intencje autora.
-
Gość: no hoo, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/06/24 12:05:43

To typowy i niezbyt wyrafinowany zabieg propagandowy celm którego jest przypisanie na siłę negatywnych odniesień w celu wywołania niechęci .
Tekst jest pełen tego rodzaju kierunkowskazów, wskazujących na źle ukrywane intencje autora.
-
Gość: no hoo, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/06/24 12:09:25
11111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111
1
22222222222222222222222222222222222222222222222222222222222222222222
2
33333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
3
44444444444444444444444444444444444444444444444444444444444444444444
4
55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555
5
66666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666
6
77777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777
7
88888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888
8
99999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999
9

-
Gość: no hoo, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/06/24 12:15:00
Ta lista komentarzy jest moderowana. Wycina teks komentarza, pozostawiając nieistotne
resztki
--- patrz no hoo :
-
Gość: gość, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/31 20:24:39
Często ze strony Żydów padały zarzuty, że przekłady kwestionowanych fragmentów, zrobione przez Gojów, są niedokładne i zwodnicze. Ale jest wiele przypadków, w których sprawa stanęła przed sądem i przekłady zostały uznane za dobre, jako dokładnie wyjaśniające znaczenie oryginalnego tekstu.

Jeden z najbardziej znanych procesów odbył się na Węgrzech. Dr Alfred Luzensky w 1910 roku przełożył 400 fragmentów Talmudu na węgierski; w 1923 roku Luzensky został oskarżony z urzędu o pornografię i psucie moralności społecznej, poprzez popularyzowanie swojej pracy, którą nakazano skonfiskować. Ale Luzensky został uniewinniony i konfiskata zawieszona. Z książki Warrena Westona Father of Lies [Ojciec kłamstw], (Militant Christian Patriots, Londyn, 1938), dowiadujemy się, że sąd węgierski w uzasadnieniu napisał:

Horrory zawarte w przekładzie Alfreda Luzenskyego, w całości znajdują się w Talmudzie. Jego przekład jest dokładny, gdyż przekazuje te fragmenty, które są naprawdę w tekście Talmudu, w ich dokładnym znaczeniu.