Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Do sklepu marsz

Do sklepu pójść należy, aby nabyć najnowszy album Avishai Cohena "As Is... Live At The Blue Note" wydany w Polsce nakładem Wydawnictwa Rock-Serwis.

O urodzonym w Izraelu jazzmanie, którego bass rozpoznać podobno można od pierwszych taktów, pisałam nieco wcześniej. W Polsce niestety niewiele jego płyt było dotychczas dostępnych - zaledwie 4 (licząc tę najnowszą) z dyskografii liczącej sobie albumów 8 (nie licząc płyt, na których Cohen się pojawia z innymi gwiazdami).

Osobiście jestem wielką fanką Cohena. Przekonał mnie do jazzu.

Jeśli jazz lubisz - idź i kup płytę. Jeśli nie wiesz, czy lubisz - też idź i kup, a przekonasz się, że lubisz. Jeśli sądzisz, że nie lubisz - idź i kup, bo możesz stwierdzić, że jednak lubisz.

Gdyby ktoś nie ufał moim zapewnieniom, co skądinąd mogę zrozumieć, warto odwiedzić stronę internetową Cohena i tam posłuchać fragmentów jego kompozycji. A potem oczywiście, pójść do sklepu i kupić płytę.

Niestety na tej płycie nie ma dwóch moich ulubionych utworów: Arawa i Ani Maamin. Jest za to skomponowany przez Cohena świetny Feediop. Poniżej nagranie z nowojorskiego klubu Blue Note, właśnie Feediop.

piątek, 15 czerwca 2007, kakofonia

Polecane wpisy

  • Louise Bourgeois czyli wiszenie w powietrzu

    Obejrzeć wystawę prac Louise Bourgeois w Hirshhorn Museum wybrałam się bodaj w ubiegłym tygodniu. Bodaj, ponieważ ostatnio czas zlewa mi się jakoś w jedną pół

  • Zmarnowana okazja - "Defiance"

    Przeczytałam właśnie tekst Piotra Głuchowskiego i Marcina Kowalskiego "Wymazany Aron Bell" o partyzantce braci Bielskich i powstającym właśnie w Stanach filmie

  • "Arranged"

    Aranżowane małżeństwa wiele kobiet przepełniają szczerą i zupełną zgrozą. Mnie, muszę przyznać, jakoś nie, choć, oczywiście, łatwo mi mówić - nic takiego mnie n

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/06/23 14:14:38
Jedyna rzecz jakiej mi ostatnio brakowalo to posuchac jazz'u. A tu niespodzianka i to na Twoim blogu...