Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Szotei Hanewua

To moje najnowsze odkrycie muzyczne. Nieco spóźnione, prawdę mówiąc, ale usprawiedliwia mnie trochę to, że dopiero w 2005 Szotei Hanewua zostali wybrani grupą roku w Izraelu.

Sami swoją muzykę określają jako mieszankę dub reagee, hip-hopu i dance. Wydali dotychczas dwie płyty: "Szotei Hanewua" w 2000 roku i w 2005 "Mechapsim et Dorot".

Mi szczególnie przypadła do gustu na razie piosenka "Ein ani" z pierwszej płyty. Usłyszałam ją pierwszy raz oglądając "Free Zone" Amosa Gitai - stanowi w filmie podkład do jednej z ważnych scen.

Wideo przedstawia różne widoki z Izraela, średnio to pasuje, ale popatrzeć można i tak.

כן איזה כייף יהיה בסוף ימי
כשכל החברה ידברו עלי
יגידו שהייתי I&I
בשעות רצון בשעות הפנאי

אין אני אין אני אין אני אין אני אין אני

כשמישהו יגיד דבר אחר
אני פשוט אעוף בלי לדבר
ואתפזר בשקט בחלל
ללא ריגשות אשם ובלי אבל

Ale będzie fajnie na koniec moich dni
Gdy wszyscy przyjaciele będą o mnie mówić
Powiedzą, że byłem ja&ja
Kiedy było dobrze, kiedy było przyjemnie

Nie ma mnie, nie ma mnie, nie ma mnie...

Jeśli ktoś powie coś innego
Po prostu odlecę bez słowa
Rozpłynę się cicho w przestrzeni
Bez poczucia winy, bez żadnego "ale"

PS: Zapomniałam dodać, że kilka utworów Szotei Hanewua można posłuchać na ich stronie na MySpace.

niedziela, 20 stycznia 2008, kakofonia

Polecane wpisy

  • Louise Bourgeois czyli wiszenie w powietrzu

    Obejrzeć wystawę prac Louise Bourgeois w Hirshhorn Museum wybrałam się bodaj w ubiegłym tygodniu. Bodaj, ponieważ ostatnio czas zlewa mi się jakoś w jedną pół

  • Zmarnowana okazja - "Defiance"

    Przeczytałam właśnie tekst Piotra Głuchowskiego i Marcina Kowalskiego "Wymazany Aron Bell" o partyzantce braci Bielskich i powstającym właśnie w Stanach filmie

  • "Arranged"

    Aranżowane małżeństwa wiele kobiet przepełniają szczerą i zupełną zgrozą. Mnie, muszę przyznać, jakoś nie, choć, oczywiście, łatwo mi mówić - nic takiego mnie n

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
jakow
2008/01/20 20:26:07
"Prorocy" są fajni...
A muzyka izraelska coraz popularniejsza w PL:
austeria.blogspot.com/2008/01/muzyka-izraelska.html
-
Gość: Marcin, *.icpnet.pl
2008/02/08 02:43:32
No proszę, a ja się po obejrzeniu "Free Zone" długo zastanawiałem, kto wykonuje ten utwór... Wielkie dzięki za wyjaśnienie:) Próbowałem sobie przeanalizować tekst, niestety póki co mój hebrajski nie jest najlepszy i nie do końca rozumiem, czy tekst mówi o samobójstwie, czy raczej o sytuacji po naturalnej śmierci... Tak na marginesie, przymierzam się właśnie do sprowadzenia sobie z Izraela pierwszej płyty Shotei Hanevuah, ale oprócz "Ein Ani" podoba mi się tylko jeszcze "Ach Shel Salim", a innych utworów po prostu niestety nie znam:( A może wiesz, gdzie można sobie przesłuchać tę płytę w całości?