Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Martha Nussbaum

Mieszkanie w pobliżu dość dynamicznego uniwersytetu ma wiele zalet, z których jedną jest ta, że czasem można zobaczyć i posłuchać naprawdę ciekawych - bywa i że wybitnych - ludzi. W ubiegłym tygodniu taka osoba właśnie gościła w Bloomington: Martha C. Nussbaum.

Nussbaum to kobieta z mojego koszmaru - nie dość, że bardzo atrakcyjna i kobieca, to jeszcze niebywale inteligentna. Na domiar nieszczęścia pisze nie tylko dużo, ale i świetnie. Mam nadzieję, że we własnym pisaniu zbliżam się choć trochę do tego poziomu jasności wywodu i argumentacji, jaki prezentuje w swoich książkach i tekstach Nussbaum. Jest także konwertytką, przeszła kiedyś na judaizm, odchodząc w ten sposób nieco od tradycji rodzinnych - Nussbaum pochodzi z rodziny, której purytańscy przodkowie przybyli do Ameryki na Mayflower.

Trochę dziwne, ale w Polsce Nussbaum jest, o ile udało mi się zorientować, mało znana. A szkoda. Byłoby dobrze, moim zdaniem, gdyby przynajmniej jeden aspekt jej myśli jakoś przedarł się do polskiej świadomości.

Ten aspekt to stworzona przez Nussbaum teoria dotycząca praw jednostki, znana pod nazwą "capabilities approach". Widziałam polską wersję tej nazwy - "perspektywa zdolności", ale nie wydaje mi się to najlepszym przekładem. Sama zastąpiłabym słowo "zdolności" słowem "możliwości", może "potencjał" byłby jeszcze lepszy. Słowo "capability" jest niestety dość wieloznaczne.

Punkt wyjścia capabilities approach jest - przynajmniej z pozoru - bardzo prosty:

Istoty ludzkie mają godność, która zasługuje na szacunek ze strony prawa i instytucji społecznych. Ta idea ma wiele źródeł w różnych tradycjach. Dziś leży u podstaw nowoczesnej myśli i praktyki demokratyczno-liberalnej. Pojęcie ludzkiej godności zwykle połączone jest z ideą równej wartości: bogaci i biedni, mieszkańcy miast i mieszkańcy wsi, kobiety i mężczyźni - wszyscy w równy sposób zasługują na szacunek z tego powodu, że są ludźmi, a szacunek ten nie może być ograniczany z powodu cech przypadających poszczególnym osobom z powodu kaprysów losu. Często idea ta łączy się także z ideą wolności: szanować równą ludzką wartość to między innymi promować możliwość, by każdy mógł kształtować swoje życie w zgodzie z tym, co jego zdaniem jest najgłębsze i najważniejsze

[Sex and Social Justice, s. 5]

Ten punkt wyjścia - założenie równej godności i wartości każdego człowieka - wydaje się dość oczywisty i mało kontrowersyjny. Jego filozoficzną podstawę w przypadku Nussbaum stanowią Arystoteles, stoicy, Kant oraz Mill. Jest on jednakże dość ogólny, szczególnie jeśli zaczniemy próbować przekładać prawo do kształtowania własnego życia wedle własnej woli na bardziej konkretne przypadki i na bardziej konkretne rozwiązania prawne i etyczne.

Pytanie zasadnicze brzmi, rzecz jasna: jakie prawa w związku z ową godnością i wartością każdy z nas powinien mieć? Do czego powinien być uprawniony? Jak kształtują się granice naszych uprawnień i w zależności od czego kształtują się one tak, a nie inaczej? Każdy z nas chciałby różnych rzeczy - czy do wszystkich mamy prawo?

Lista pytań jest długa, ale najpierw należałoby odpowiedzieć na pytanie o to, które z owych capabilities (ludzkich zdolności i możliwości zarazem) są najważniejsze, które z nich czynią ludzkie życie ludzkim życiem właśnie.

Nussbaum taką listę przedstawiła. Amartja Sen, indyjski ekonomista i laureat Nagrody Nobla (po polsku wyszła jego książka "Wolność i rozwój"), z którym Nussbaum przez wiele lat współpracowała, woli się powstrzymać od jej sformułowania. Łatwo to zrozumieć, gdyż stworzenie takiej listy nie jest proste.

Nussbaum zaczyna jej konstruowanie od następującego pytania:

Lista podstawowych ludzkich zdolności (capabilities) powstaje w wyniku postawienia pytania, które od początku jest ocenne: jakie czynności charakterystyczne dla ludzi są tak istotne, że wydają się określać życie jako prawdziwie ludzkie?

[esej "Women and Cultural Universals"]

Odpowiedź nie może być czerpana z jakiejś ogólnej wizji "natury ludzkiej". Powinna wziąć się raczej z analizy, która bierze pod uwagę dane empiryczne i pochodzące z różnych kultur.

Ostatecznie Nussbaum przedstawia listę dziesięciu podstawowych ludzkich zdolności/możliwości:

1. Życie. Sama możliwość życia, do momentu naturalnej śmierci, która nie byłaby przedwczesna oraz życia takiego, które nie jest zredukowane do takiego poziomu, w którym przestaje być życia warte.

2. Zdrowie fizyczne i integralność cielesna: zdrowie, w tym zdrowie reprodukcyjne, adekwatne wyżywienie oraz schronienie.

3. Integralność cielesna rozumiana tutaj jako zdolność/możliwość do wolnego przemieszczania się, zabezpieczenia się przed przemocą (również seksualną), możliwość satysfakcji seksualnej oraz wybór w kwestiach reprodukcyjnych.

4. Zmysły, wyobraźnia, myśl: w tym punkcie chodzi o zdolność korzystania ze zmysłów, możliwość korzystania z wyobraźni oraz myślenia w sposób nie tylko najprostszy, ale taki, który wiąże się z wykształceniem (m.in. zdolność czytania, pisania, liczenia); zdolność/możliwość wolnej ekspresji artystycznej, politycznej, religijnej.

5. Emocje: zdolność/możliwość do odczuwania przywiązania wobec rzeczy i innych ludzi, zdolność do miłości i żalu, żałoby etc., taka, która nie byłaby ograniczana np. strachem. (Wspieranie tej zdolności/możliwości obejmuje wspieranie instytucji, dzięki którym może się ona rozwijać i funkcjonować.)

6. Rozum praktyczny: zdolność/możliwość do formułowania koncepcji dobra oraz do krytycznej refeksji związanej z planowaniem własnego życia (tu wchodzi także wolność sumienia).

7. Stowarzyszanie się: zdolność do życia dla innych i w relacjach z innymi, do okazywania szacunku i zatroskania o innych, do empatii i współczucia, do przyjaźni (to wszystko obejmuje istnienie instytucji, które umożliwiają takie formy związków z innymi, a także ochronę wolności słowa i zgromadzeń) oraz posiadanie społecznej podstawy dla szacunku dla samego siebie i życia bez poniżenia.

8. Inne gatunki: zdolność/możliwość do wpółżycia ze zwierzętami, roślinami, światem natury oraz troska o nie.

9. Zabawa: możliwość/zdolność do śmiechu, zabawy, czerpania przyjemności z czynności relaksujących

10. Kontrola nad własnym otoczeniem: polityczna obejmująca zdolność/możliwość do skutecznego uczestniczenia w wyborach politycznych, które kształtują nasze otoczenie oraz materialna - możliwość posiadania własności, poszukiwania zatrudnienia, ochrony przed nieuzasadnioną konfiskatą dóbr oraz przeszukaniem. W pracy - możliwość pracy, w której możemy wykorzystywać nasz rozum praktyczny oraz wchodzić ze współpracownikami w relacje oparte na wzajemnym uznaniu i szacunku.

Wedle Nussbaum jeśli w naszym życiu brakuje którejkolwiek z tych osobnych zdolności/możliwości, to przestaje być ono dobrym ludzkim życiem. Takie życie wymaga zapewnienia realizacji ich wszystkich.

Oczywiście lista nie jest zamknięta i nadal pozostaje dość ogólna, po to, by można ją było ewentualnie uszczegółowić i dalej rozważać. W tej formie jednak stanowi, zdaniem Nussbaum, rozsądną wskazówkę dla ludzi, którzy mając w rękach polityczną i ekonomiczną władzę, zajmują się kształtowaniem naszej rzeczywistości:

Podstawowa teza, jaką pragnę przedstawić - zgadzając się z Amartyą Senem - jest następująca: głównym celem publicznego planowania powinny być możliwości [capabilities] obywateli do wykonywania różnych istotnych funkcji. Oceniając jakość życia w danym kraju, która to ocena jest oczywiście zasadniczą częścią oceny porządku politycznego, powinniśmy pytać: w jakim stopniu obywatele mogą wykonywać podstawowe czynności ludzkie? Czy ich życie jest jedynie utrzymywaniem się przy życiu czy dobrym życiem? Twierdzę, zgadzając się z Rawlsem, że polityka powinna skupiać się na tym, by jak najwięcej osób było w stanie realizować możliwości wskazane na powyższej liście.

[esej "Women and Cultural Universals"]

Kiedy siedziałam słuchając wykładu Nussbaum na temat capabilities approach nie mogłam uniknąć myśli natępującej: jak dobrze by było, gdyby politycy w Polsce zapoznali się z tą teorią i potraktowali ją na poważnie. Żeby zaczęli w taki sposób myśleć o polityce.

Kolejne marzenie ściętej głowy...

niedziela, 17 lutego 2008, kakofonia

Polecane wpisy

  • Napisów końcowych nie będzie

    Bywa czasem tak, że "konieczność istnienia trudna jest do zniesienia", jak śpiewał swego czasu Grzegorz Turnau. Trzeba wtedy zmobilizować resztki energii i skup

  • Z dawnych czasów

    Najlepiej zacząć nowy rok od odrobiny poezji. I to romantycznej, a jednocześnie zakorzenionej w rzeczywistości czasu, w którym powstała.On i Ona – ballada

  • Podziękowania

    O ile pamięć mnie nie zawodzi, rok temu zignorowałam zupełnie ów ważki moment, w którym wybiła na zegarach północ, rok 2008 dobiegł końca, a rozpoczął się żegna

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Klu, *.gprs.plus.pl
2008/02/17 22:00:47
Pani Nussbaum nie stać na wyjrzenie poza homocentryzm. Nic w jej myśli teoretycznej nowego ni ożywczego - raczej dreptanie w miejscu. Choć masz rację w jednym - dla polskich polityków to nieosiągalne Himalaje.
-
kakofonia
2008/02/18 00:58:43
Wybacz, Klu, ale chyba mało znasz filozofię, skoro twierdzisz, że nic u Nussbaum nie ma nowego.

A homocentryzm? Cóż, jesteśmy ludźmi. Mi to szczególnie nie przeszkadza. Zresztą Nussbaum ma też ciekawe wątki na temat podobnego podejścia w przypadku uprawnień dla zwierząt.
-
Gość: Klu, *.gprs.plus.pl
2008/02/18 23:20:01
Filozofię? ;-)))
-
Gość: Piotr J., *.adsl.inetia.pl
2012/11/20 13:26:55
Pani Nussbaum to kompletna idiotka
www.cavalierdaily.com/article/2012/11/renowned-philosopher-berates-western-islamophobia
pozdrawiam