Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Dezyderata z Indiany

Powiedzmy sobie szczerze, Indiania nie ma czym szczególnie się chwalić. Inni mają jakieś Wielkie Kaniony, imponujące monumenty, góry o zadziwiających kształtach, historyczne miejsca albo przynajmniej jakiś Hollywood. Indiana ma tor wyścigowy, ale to atrakcja jedynie dla określonej części populacji. Poza tym ma głównie... kukurydzę.

Ostatnio dokonałam jednak znaczącego odkrycia. Mamy się jednak czym pochwalić.

Zacznę od prezentacji:

PIWNICA POD BARANAMI - Dezyderata

Podejrzewam, że wszyscy bądź prawie wszyscy znają ten utwór. (Te skrzypce, szczególnie w finale, mnie niemal hipnotyzują; nauczyłabym się grać na skrzypcach tylko po to, by móc to zagrać; to i koncert Bacha na dwoje skrzypiec, ale jak nauczyć się grać na dwóch równocześnie?) Wykonanie z Piwnicy jest po prostu genialne.

"Znalezione w starym kościele świętego Pawła w Baltimore..." Otóż wcale nie. Dezyderata nie powstała w Baltimore, nie powstała w 1692 roku i nie napisał jej jakiś anonimowy mieszkaniec miasta.

Dezyderatę napisał Max Ehrmann, w latach 20. XX wieku. Ehrmann był prawnikiem i poetą, a mieszkał w niewielkiej miejscowości Terra Haute, w stanie Indiana. Utwór stał się w USA popularny w latach 60., gdy jego tekst wykorzystywali przeciwnicy wojny w Wietnamie.

Skąd wziął się zatem ten kościół św. Pawła w Baltimore? Otóż proboszcz tego kościoła włączył pewnego razu Dezyderatę do zbiorku tekstów, które miały duchowo inspirować jego poopiecznych. I stało się. Dezyderata została związana z tym kościołem, choć powstała daleko od Maryland, w jednym z miast Indiany.

Choć Terra Haute jest względnie niedaleko od Bloomington, nigdy tam nie byłam. Nie miałam pojęcia, że stało się tam cokolwiek wartego uwagi. Może spróbuję się tam kiedyś wybrać. Powinna tam być jakaś pamiątkowa tablica.

piątek, 28 marca 2008, kakofonia

Polecane wpisy

  • Sierpień miesiącem przeprowadzek

    Plączą mi się po głowie różne hasła w rodzaju "Kwiecień miesiącem trzeźwości" czy "Luty miesiącem higieny osobistej", a dzieje się tak dlatego, że aktem własnej

  • Jest lato, niestety

    Krótko po przebudzeniu, owinięta niebieskim szlafrokiem i całkiem rozczochrana wyszłam z mieszkania na nasze niewielkie podwórko, by odetchnąć świeżym, rześkim

  • Reaktywacja

    Kości zostały rzucone, powiedział ponoć Juliusz Cezar przekraczając wiadomą rzekę. Przypomniały mi się te słowa Cezara jakiś czas temu. Kontekst: rozmowa o robi

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/03/29 19:45:40
Mi to wykonanie , aż tak nie przypadło do gustu , zbytni przesyt , a powinna być prostota
No ale po ostatnich wypowiedziach Gagei , woloałbym z ostateczną oceną poczekać na jej opinię ...z którą oczywiście się zgadzam ;-)
-
kakofonia
2008/03/30 01:08:06
Ja nie mogę się uwolnić od tych skrzypiec. Reszta mnie aż tak nie porusza.
btw: przyjemnie popatrzeć na relacje zawiązujące się pomiędzy komentatorami :)
-
geagea
2008/03/30 12:12:39
O rany, czy Gagea to ja? Jak tak, to się zestresowałam i teraz już nic nie napiszę, o...:)
A tak serio - dezyderata jest super. Zauroczyło mnie "Bądź ostrożny w interesach/na świecie bowiem pełno oszustwa". No samo życie:)

Choć moje ukochane skrzypce są gdzie indziej: maestrinaa.wrzuta.pl/audio/yXTzLdkD6M/
Za każdym razem rozkłada mnie to na łopatki.

-
Gość: , 83.1.114.*
2008/03/30 19:00:21
Tak Geagea , Gagea to Ty ;-) ...no oczywiście zgadzam się z Tobą ;-) [patrz -sposoby rozwiązywania kłopotliwych sytuacji he he he]...a ja jak się zestresowałem :-0
-
2008/03/30 19:01:43
a gość to oczywiście ja ...ale to z tego stresu ;-0