Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Obama!

כן אנו יכולים

środa, 04 czerwca 2008, kakofonia

Polecane wpisy

  • Sierpień miesiącem przeprowadzek

    Plączą mi się po głowie różne hasła w rodzaju "Kwiecień miesiącem trzeźwości" czy "Luty miesiącem higieny osobistej", a dzieje się tak dlatego, że aktem własnej

  • Jest lato, niestety

    Krótko po przebudzeniu, owinięta niebieskim szlafrokiem i całkiem rozczochrana wyszłam z mieszkania na nasze niewielkie podwórko, by odetchnąć świeżym, rześkim

  • Reaktywacja

    Kości zostały rzucone, powiedział ponoć Juliusz Cezar przekraczając wiadomą rzekę. Przypomniały mi się te słowa Cezara jakiś czas temu. Kontekst: rozmowa o robi

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/06/04 05:23:46
czy tak sie pisze po hebrajsku YES WE CAN? :)
tez sie ciesze.
-
kakofonia
2008/06/04 13:45:31
Prawie ;)

Tak się pisze Barack Obama.

"Yes, we can" = "ken, anu jecholim" =
-
Gość: Klu, *.chello.pl
2008/06/04 18:12:57
Niegdyś zwyciężył młody, energiczny, o nieszablonowej retoryce politycznej, charyzmatyczny, członek nieprzeważającej w USA sekty, bardzo obiecujący J.Kennedy ... prawie natychmiast Świat otarł się o następną wojnę nukleraną, Ameryka wdepnęła w ludobójstwa wietnamskie, kompromitowałą się w Zatoce Świń, CIA organizowała seriami zamachy polityczne na świecie i do dziś USA liże rany z wielu popełnionych przezeń głupot... Clinton z awanturką wkoło Monisi Lewsinksy byl przy jego seksoholiźmie niewinnym i nieśmiałym onanistą, o osobiści goryle doprowadzali Kennediemu dziwki w tempie nie mniej niż jedna dziennie - wspomnieć warto o romansie z Monroe zakońćzony wątpliwym samobójstwem. Tego
faceta Ameryka uczciła na wiele sposobów - m. innymi poatronuje wielkiemu lotnisku. Psuł państwo - deprawował naród .Cóż to za kraj niezdony do trzeźwości historycznej nawet po latach? Nieco rezerwy zalecam....
-
Gość: sceptnick, 217.97.158.*
2008/06/06 09:25:48
Obama będzie popełniał gafę za gafą. Już to widać. Chce być dobry dla wszystkich, a tak się nie da. Nie umie lawirowac. Łatwo pakuje się w dziwne sytuacje i usiłuje z nich wyjść z dość nieprzekonywującym wdziękiem. Może w końcu jako prezydent trafi na jakiegoś dobrego doradcę, bo bez takiego pogubi się w labiryntach sprzeczności. Jest przynajmniej taki pożytek, jak na razie, że nazwa Afro-Amerykanin (ale właśnie pisana z myślnikiem) nabrała jakiegoś sensu.