Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Awraham awi

Im dłużej się na tym zastanawiam, tym bardziej cieszę się, że moim duchowym ojcem jest Awraham. Mówimy Awraham Awinu - nasz ojciec Awraham. Ja mogę mówić również Awraham Awi, mój ojciec Awraham. W końcu nazywam się Awital bat Awraham.

Kiedyś Awraham kojarzył mi się głównie i prawie wyłącznie z akedą - związaniem Icchaka - bardzo problematyczną i poruszającą opowieścią o tym, jak Bóg kazał Awrahamowi złożyć w ofierze swojego ukochanego syna. Niewiele więcej wiedziałam o Awrahamie, a lektura Kierkegaarda była na tyle silnym wstrząsem intelektualnym, by wszelkie inne skojarzenia wymieść mi z głowy. Teraz wiem znacznie więcej.

W tradycji żydowskiej Awraham jest uosobieniem chesed. Paradygmatyczny przypadek znajdujemy w Bereszit, na początku parszat Wajera. Awraham siedzi "pośród dębów Mamre" w bardzo upalny dzień -

Podniósł wzrok i dostrzegł, że w pobliżu stoi trzech mężczyzn. Gdy ich zobaczył, wybiegł im naprzeciw z wejścia do namiotu i pokłonił się do ziemi... Przyniesie się trochę wody, umyjecie swoje nogi. I odpocznijcie pod drzewem. Wezmę kawałek chleba i posilicie się, a dopiero potem pójdziecie, skoro przechodziliście obok waszego sługi. Odpowiedzieli: Zrób tak, jak powiedziałeś. Pośpieszył Awraham do namiotu, do Sary i powiedział: Szybko, zagnieć trzy sea najlepszej mąki i zrób placki. Pobiegł też Awraham do bydła, wziął ciele delikatne i dobre i dał młodzieńcowi, który pośpieszył, by je przyrządzić. Awraham wziął śmietanę, mleko i cielę, które przyrządził, i położył przed nimi; on stał przy nich pod drzewem, a oni jedli.

[Bereszit 18:1-9]

Jest piekielnie gorący dzień, a słońce wypraża człowiekowi mózg z czaszki. Awraham siedzi pod drzewem i nie jest w najlepszej formie - kilka dni wcześniej obrzezał siebie i wszystkich mężczyzn w swoim domu. W swoim komentarzu Raszi stwierdza, że Bóg specjalnie zesłał tego dnia wyjątkowo silne słońce po to, by żadni goście nie plątali się po okolicy i żeby Awraham mógł spokojnie dochodzić do siebie po bolesnym zabiegu. Ale Awraham był przygnębiony - przygnębiony faktem, że nie ma okazji wykonać jednej z najważniejszych micwot, hachnasat orchim, micwy przyjmowania gości. Więc Bóg, kontynuuje Raszi, zesłał mu trzech aniołów postaci mężczyzn.

Widząc gości Awraham natychmiast pędzi ich przywitać. Biegnie w pole złapać cielę oraz goni do pracy żonę (mógł sam upiec te placki, powiedzmy sobie szczerze, ale załóżmy, że w tym wypadku chodziło o taki podział prac, żeby jak najszybciej przygotować gościom to, czego potrzebowali).

Hachnasat orchim, czytamy w Talmudzie, jest ważniejsze niż przywitanie Szechiny, boskiej obecności (Bawli Szabat 127a)

To tylko jeden z przykładów chesed Awrahama. Innym, może bardziej przemawiającym do wyobraźni jest jego obrona Sodomy, którą Bóg postanowił zniszczyć wraz z grzesznymi mieszkańcami:

Zbliżył się Awraham i powiedział: czy rzeczywiście zgładzisz sprawiedliwego razem z grzesznikiem? Może jest pięćdziesięciu sprawiedliwych w mieście, czy naprawdę zgładzisz i nie przebaczysz temu miejscu ze względu na pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy tam są? Byłoby niegodne Ciebie zrobienie takiej rzeczy!... I powiedział Bóg: Jeśli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miejscu przez wzgląd na nich. Awraham odpowiedział: Ośmielam się mówić do mojego Pana, choć jestem prochem i popiołem. Być może zabraknie wśród pięćdziesięciu pięciu sprawiedliwych, czy zniszczysz za pięciu całe miasto?

[Bereszit 18:23-29]

W końcu Awraham zszedł do liczby dziesięciu sprawiedliwych, których obecność w Sodomie wystarczyłaby do ocalenia miasta i Bóg się zgodził. Awraham musiał mieć silne nerwy, żeby w taki sposób rozmawiać z Bogiem. Silne nerwy, żeby Bogu wypominać niestosowne dla Niego zachowanie. Silne nerwy, żeby w obronie sprawiedliwości zakwestionować decyzję Boga.

W Kabale sefirot łączone są z bibilijnymi postaciami: Icchak to Gewura, Jaakow - Tiferet, Mosze - Neca, Aaron - Hod, Josef - Jesod, Dawid - Malchut. A Chesed to właśnie Awraham. Rabin Icchak z Akki napisał:

Ciało naszego ojca Awrahama było czyste, gdyż był on przygotowany na przyjęcie jasnego światła Chesed Boga. Awraham był otoczony Chesed, jak gdyby byli jednym.

Mieć uosobienie chesed za duchowego ojca to prawdziwe wyzwanie dla każdego konwertyty, jak sobie niedawno uświadomiłam.

Szabat szalom

piątek, 24 października 2008, kakofonia

Polecane wpisy

  • Po dwóch latach

    W ostatni szabat przypadła druga rocznica mojej konwersji na judaizm. Sporo o tym myślałam zarówno w piątek, jak i w sobotę. W niedzielę spadły mi na głowę najr

  • Dziś post

    Dziś post. 17. miesiąca tamuz ustanowiono post w związku z rozmaitymi wydarzeniami, które spotkały naród żydowski tego właśnie dnia.Wedle tradycji 17 tamuz Mosz

  • Jorcajt

    Pierwsza rocznica śmierci wyznacza w judaizmie koniec okresu żałoby. Ale ta żałoba nigdy się nie skończy, myślałam, patrząc przez łzy na jorcajtową lampkę.Zapal

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: MACAndre, 193.142.210.*
2008/10/24 19:47:24
Witaj! Nie jestem przekonany o tym, byś właściwie lub może tylko zbyt powierzownie, przedstawiła kwestię odporności nerwowej Abrahama w rozmowie z Jednym z posłańców będącej próbą uratowania mieszkańców Sodomy. Abraham zapewne nie miał przekonania co do ilości osób, których sprawiedliwość mogła ocalić całe miasto i jego mieszkańców. Zapewne z tego powodu schodził do granic możliwośći, wiedząc o ich nieprzekraczalności. Doszedł do dziesięciu. Lecz nie te kwestie poruszyły mnie bym dodał swój komentarz. Nie myślę aby właściwe było przdstawienie przez Ciebie osądu postawy Abrahama jakoby miał przekonanie o pochopności Sądu Bożego nad Sodomą i Gomorą. Ani nie wskazuje na to sposób "targowania" się Abrahama z Bogiem ani tym bardziej nawet nie możemy tak zakładać, że Bóg nie znał rzeczywistego stanu Tych miast, przed podjęciem Swej decyzji. Ukazał jedynie nam, że naszą rzeczą - tak jak Abrahama - jest wstawianie się u Niego w wielu sprawach, które poruszają nasze serca, pamiętając jednocześnie wjakiej jesteśmy pozycji i gdzie wyznaczono nam granicę. Pozdrawiam. Szabat Szalom Szabat.
-
kakofonia
2008/10/24 20:06:42
Macandre, każdy ma prawo do swojej interpretacji :)
-
Gość: Klu, *.chello.pl
2008/10/24 20:28:58
Jak to stało, że Twoim duchownym ojcem jest Awraham? Czy miałaś prawo sama dokonać takiego wyboru? A może "ojcostwo" Awrahama jest konsekwencją wyboru imienia religijnego Awital? A możę patronujący Twej konwersji Rabini przyporządkowali Nowej Żydówce tak wysokiego Patrona? Z góry dzięki za wyjaśnienie :-)
-
kakofonia
2008/10/24 21:10:46
Awraham i Sara są tradycyjnie "rodzicami" wszystkich konwertytów.
-
Gość: Klu, *.chello.pl
2008/10/24 21:40:02
Dzięki :-)
-
Gość: MACAndre, 193.142.210.*
2008/10/25 12:14:04
Zgoda, natomiast dalej kwestia pozostawania w ramach Zrozumienia Biblijnie Do Uzasadnienia, pozostaje otwartą. Pozdrawiam. MACAndre Kraków.
-
2008/10/28 06:57:04
.. gdyby przyjąć tezę, że świat religii jest panopticum symboli, przy pomocy których ludzie komunikują się ze światem na swój własny sposób, wtedy, kiedy komunikacja wprost jest praktycznie niemożliwa .. to jako wieloletni czytelnik .. pozwolę sobie interpretować, że cała ta nowa stara mowa autorki bloga - bereszit akeda, parszat bat chesed awi, hachnasat orchim i wielka chała, szechina - jest próbą przekazania, jak bardzo tęskni się za tatą .. tym z krwi i kości ..

.. dziewczynki tak czasami mają ..

.. więc z racji symbolicznego odcięcia, nie polecam zapoznania się i rozważenia Łk 15, 11-32 .. bo wyjdę na jakiegoś misjonarza ..
-
kakofonia
2008/10/28 14:11:48
W rzeczy samej.

A jak napiszę coś więcej o sefirot, w szczególności o tej, którą nazywa się Jesod i która - o zgrozo symboliczna - bywa przedstawiana/rozumiana jako boski fallus, to zapewne dojdziesz do wniosku, że to wszystko refleksja mojej tęsknoty za ziemskim fallusem.

Have fun.
-
2008/10/28 16:48:08
.. nu .. nie widzę niczego złego w ziemskich tęsknotach .. w sprawie fallusa to nie doszedłbym do (nie wyciągnąłbym) wniosków .. raczej postawiłbym hipotezę .. :))

.. w zasadzie to mogłem trafić kulą w płot, ale ilekroć czytam - judaizm, interpretacja, Sodoma, skojarzenia, Abraham - to przed oczami staje mi praojciec Freud ..

.. I never have any fun ..