Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Czy ja istnieję?

Życie potrafi być zabawne. W każdym razie można je tak postrzegać, jeśli jest się obdarzonym odpowiedniego rodzaju poczuciem humoru. Wiele wskazuje na to, że owo odpowiednie poczucie humoru jest wisielcze.

Sprowokowała mnie do śmiechu koincydencja dwóch wydarzeń z pogranicza życia komunalnego, prywatnego i zawodowego.

Wydarzenie pierwsze: na polsko-żydowskim forum dyskusyjnym zarzucono mi manifestowanie "jawnej wrogości wobec Państwa Izrael" (tak, pisownia oryginalna; jak można o Izraelu pisać z małej litery? przecież to nie jest państwo - to jest Państwo). Zarzut ten pojawił się w związku z wyrażonymi przeze mnie opiniami na temat wojny w Strefie Gazy.

Opis drugiego wydarzenia wymaga niewielkiego wprowadzenia. Otóż prowadziłam w tym semestrze ćwiczenia do zajęć o konflikcie izraelsko-palestyńskim. Częścią moich obowiązków było sprawdzanie i ocenianie prac pisemnych. Pewna studentka poinformowała mnie przedwczoraj, że jej zdaniem oceniłam jej prace niesprawiedliwie - postawiłam oceny zbyt niskie kierując się uprzedzeniami oraz faktem, że mamy inną ocenę tegoż konfliktu. Studentka, jak się dowiedziałam wczoraj, jest Palestynką. Trudno mi powiedzieć, jaka jest jej ocena konfliktu, bo nie było tego łatwo wywnioskować z mocno przeciętnych prac. W każdym razie domyślam się, że moje uprzedzenia jej zdaniem są proizraelskie. Studentka postanowiła złożyć skargę do uczelnianego biura skarg i zażaleń.

Zestawienie tych dwóch zarzutów - o równie piramidalnym charakterze - szczerze mnie rozbawiło.

Gdyby rację mieli myśliciele, zdaniem których jesteśmy tacy, jak postrzegają nas inni, musiałabym być tworem wewnętrznie sprzecznym, a zatem takim, którego istnienie jest wykluczone przez prawa logiki.

Na wszelki wypadek pójdę zajrzeć w lustro. Może mnie wcale nie ma?

wtorek, 30 grudnia 2008, kakofonia

Polecane wpisy

  • To mi się nie podoba

    Bardzo mi się nie podoba decyzja izraelskiego rządu o tym, by Grotę Patriarchów w Hebronie oraz Racheli w Betlejem zaliczyć do miejsc na trasie nowego Szlaku Dz

  • Walka z wiatrakami?

    Jakiś czas temu postanowiłam zerwać z nałogowym czytaniem prasy izraelskiej. Uznałam, że życie codzienne dostarcza mi dostatecznej ilości stresów i nie potrzeba

  • Ostatni gwóźdź do trumny

    Wczorajsza decyzja izraelskiej Partii Pracy, by wejść do nowej koalicji rządowej, to ostatni gwóźdź do trumny tej partii. Ehud Barak zamknął wieko od wewnątrz i

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
foto_kujawiak
2008/12/30 23:40:54
Jedne z moich byłych szefów powiedział mi kiedyś - "Wy tutaj w Europie nie macie pojęcia, jaki ciężar dźwiga na sobie ten malutki Izrael." Był Żydem z Białorusi, emigrował do Izraela. W tej samej firmie pracował Palestyńczyk, który życzył Izraelowi jak najgorzej. Obserwując to wszystko z boku zastanawiałem się, dlaczego Ci dwaj nie biorą się za łby. Rozmawiali ze sobą jak starzy przyjaciele, uśmiechali się do siebie. Chyba nigdy tego nie zrozumiem.
Szana Towa Kakofonio :-)
-
2008/12/31 00:03:52
W zasadzie mocno deprymująca opowieść, skłaniająca, by całkowicie porzucić przedstawianie czy tłumaczenie swojego stanowiska. Bo słuchacze czy czytelnicy i tak usłyszą to, co chcą usłyszeć, podłożą swoje uprzedzenia.

Ale, dopóki nie poznasz rzeczywistych zarzutów studentki, czy sama nie grzeszysz ciut takim podejściem? Może studentka jest bardziej proizraelska od Ciebie? ;-)

Pozdrowienia z Wirginii
-
Gość: Arf, *.eranet.pl
2008/12/31 00:25:17
uff, dobrze, że wróciłaś; w chaosie własnych myśli to ulga czytać Kogoś kto tak klarownie i twórczo pisze [zastanówmy się czy Kogoś napisałem z malej litery czy z Dużej i dlaczego?]; poza tym mam pytanie: czy nie macie na IUB takiej fajnej księgi wg jakich kryteriów oceniać prace studentów; to powinno załatwić wszelkie wątpliwości na Twoją korzyść; [to tak mówię by pozostać prywatnie i P(sic!)olsko stronniczy] i na koniec - p i nie q lub nie p to modalność z X-a należącego do zbioru wszyskich Y-ków więc Istniejesz Haderech lub bądzmy wszyscy nietoperzami ;-)))
-
Gość: tobi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/31 01:04:23
Ja tylko w obronie Panstwa Izrael:-) Otoz, tak brzmi i tak - z wielkiej litery - pisze sie oficjalne pelna nazwa Izraela po polsku. Tak jak mamy Krolestwo (nie krolestwo) Wlk. Brytanii etc, tak Medinat Israel to Panstwo (nie panstwo) Izrael.
-
kakofonia
2008/12/31 02:08:54
Tobi, ja wiem, ale w kontekście tamtych rozmów na forum użycie formy "Państwo Izrael" bylo niezmiernie wymowne i całkiem jednoznacznie nie tylko gramatyczne :-)

Na szczęście bez problemu i dokładnie mogę wyjaśnić, dlaczego postawiłam tej studentce takie, a nie inne oceny... Ona po prostu najwyraźniej musi się poczuć prześladowana. Cóż, niektórzy tak mają. A co do jej poglądów - mam niezwiązane z jej narodowością przesłanki, by domyślać się, o jakie uprzedzenia mnie podejrzewa.

Ale co tam - zawsze nowe doświadczenie :-)
-
2008/12/31 08:57:51
Być może powinnaś usiąść niczym Budda po drzewem figowym i poszukać nieistnienia;-)...ale wtedy co z Twoim blogiem , kto będzie wpisywał notki ? A być może Twój blog jest Twoim drzewem figowym :), a może lepiej zwyczjnie po prostu pozostań sobą
-
Gość: Halina, *.ghnet.pl
2008/12/31 12:42:28
Obstaję przy swoim: mimo anonimowości internetu (w Twoim akurat przypadku żadnej),
wyrażenie poglądów odmiennych od oczekiwanych przez rozemocjonowaną większość wymaga odwagi.
Na ten całkiem nowy kalendarzowy rok 2009: wszystkiego najlepszego (wg Twoich miar i wag) życzę.
-
Gość: Klu, *.chello.pl
2008/12/31 13:26:55
Nie ma bardziej przekonywującego kryterium istnienia niż zdolność konfliktowania. Zatem spoko - ISTNIEJESZ ! I mam osobistą prośbę do Ciebie: kontynuuj istnienie. ;-)
-
Gość: sceptnick, *.adsl.inetia.pl
2008/12/31 14:48:08
Rozrywanie sprzecznościami jest jednak nieco bezpieczniejsze od rozrywania końmi, Alicjo pod drugiej stronie lustra. :)
-
Gość: cloe, *.spray.pl
2009/01/03 18:08:09
moim zdaniem zaistniałas jako ta skała granitowa na trajektorii lotu meteorytu wydarzeń.Zapytałabym nie o to czy istniejesz bo to oczywiste ale dlaczego ...Ty ?
widocznie wymądralowałaś sie na tych uniwersytetach na tyle iz los uznal ,ze dasz radę poniesc ciezar bycia skala granitowa na trajektorii lotu meteorytu wydarzeń
-
2009/01/04 15:42:19
Basiula, jesteś wielka. Istniejesz, jesteś, bo myślisz, ale też czujesz (niezależnie od tego, co tam w lustrze ujrzałaś).

Przypomniał mi się Twój wpis (poprzedni również o konflikcie izraelsko-palestyńskim) kiedy zobaczyłam w tv dzisiejszą manifestację w W-wie wyrażającą poparcie i wiele współczucia dla Palestyńczyków.
Tylko jedna starsza pani stała z izraelską flagą i napisem "dajcie żyć Izraelowi" (coś takiego - dokładnie nie zapamiętałam). W wywiadzie powiedziała, że źródłem konfliktu są Palestyńczycy, bo to oni zaczęli, a Izrael atakuje, bo akcja rodzi reakcję.

Zaczęłam się zastanawiać nad tym zaczęciem, czy to było 60 lat temu, kiedy jedni "wprosili" się gdzieś tam, czy o wiele, wiele wcześniej, kiedy jacyś drudzy gdzieś tam się pojawili. Oczywiście nie chodzi mi o znane fakty historyczne, ale o złożoność problemu, a także o to, czy mogłabym stanąć po którejkolwiek stronie. Jeśli niosłabym jakiś transparent, to może "precz z Hamasem"?, "precz z terrorem izraelskim"?, "pragnę pokoju na świecie"!. Wiem jakie to trywialne, ale tak właśnie myślę i bez znaczenia jest dla mnie teraz, kto zaczął.

Jesteś Żydówką, ale w tym konflikcie potrafisz bezstronnie oceniać rzeczywistość, dlatego to, co piszesz jest mi bardzo bliskie.

Pozdrawiam Cię serdecznie