Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Baruch Dajan ha-Emet

Baruch Dajan ha-emet - błogosławiony Sędzia Prawdy - mówimy na wiadomość o czyjejś śmierci. Nie były to pierwsze słowa, jakie przyszły mi do głowy, kiedy usłyszałam w słuchawce telefonu głos mojego Brata - "Tata zmarł". Jestem jednak Żydówką z niewielkim w sumie stażem. Może to dlatego. A może dlatego, że byłam po prostu ogłuszona. To stało się tak nagle.

Umarł nagle, szybko i bez bólu. Baruch Haszem, umarł bez bólu, powinnam powiedzieć, ale brzmi to dziwnie, bo jeśli mój Ojciec myślał o Bogu, to nie był to żydowski Bóg.

Jutro, być może pojutrze, pierwszy raz w życiu powiem kadisz jatom - kadisz, który dziecko odmawia za zmarłego rodzica.

Tata nie zareagował najlepiej na wiadomość o mojej konwersji. Nie wydaje mi się, że powodem była jego własna intensywna wiara katolicka. Nie był religijnym człowiekiem, ale był osobą otwartą na możliwość Boga. Ten możliwy Bóg był dla niego Bogiem chrześcijańskim - w takiej tradycji się urodził i wychował, taka była mu najbliższa. W emailu napisał mi, że jest mu przykro, że żadne z jego dzieci nie odmówi nad jego grobem tradycyjnej katolickiej modlitwy. Nie wiem, dlaczego tak sądził. Jedynym dzieckiem bowiem, które powie inną modlitwę, jestem ja. Jeśli w ogóle będę w stanie się modlić.

Zadzwonił dziś przyjaciel i rabin w jednej osobie. Powiedz kadisz, powiedział, jeśli tego chcesz. Przestrzegaj tych reguł żałoby, które będą Ci pomagać. Ostatecznie w żałobie chodzi o pociechę dla żałobnika. Zmarły jest zmarły.

Kadisz ściśle rzecz biorąc nie jest modlitwą za zmarłych. Jest to modlitwa chwaląca Boga, a dzieci zmarłych mówią ją dlatego, że stanowi to świadectwo faktu, iż zmarły rodzic wychował je odpowiednio religijnie.

Mnie mój Ojciec nie wychował religijnie, a już z pewnością nie na religijną Żydówkę. Ale wychował mnie, jak sądzę, na porządnego człowieka. Nie mam teraz jak mu za to podziękować. Ale może ten mój pierwszy kadisz będzie jakimś podziękowaniem za wszystko, co mi dał.

wtorek, 03 lutego 2009, kakofonia

Polecane wpisy

  • Napisów końcowych nie będzie

    Bywa czasem tak, że "konieczność istnienia trudna jest do zniesienia", jak śpiewał swego czasu Grzegorz Turnau. Trzeba wtedy zmobilizować resztki energii i skup

  • Z dawnych czasów

    Najlepiej zacząć nowy rok od odrobiny poezji. I to romantycznej, a jednocześnie zakorzenionej w rzeczywistości czasu, w którym powstała.On i Ona – ballada

  • Podziękowania

    O ile pamięć mnie nie zawodzi, rok temu zignorowałam zupełnie ów ważki moment, w którym wybiła na zegarach północ, rok 2008 dobiegł końca, a rozpoczął się żegna

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: zakon-lyzeczki, *.chello.pl
2009/02/03 00:50:54
Baruch Dajan HaEmet.
Trzymaj się, Basiu! (pomyślałem sobie, że w takiej chwili "kakofonio" brzmiałoby co najmniej nie na miejscu)
-
Gość: Alicja, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2009/02/03 01:33:09
Bardzo mi przykro. Jeżeli możesz pojechać do Polski, to poleć. Bilety z takich przyczyn są często tanie. Bardzo mi przykro, naprawdę i rozumiem taki ból dobrze. Po śmierci mojego ojca minął mniej więcej rok zanim wróciłam do siebie. Teraz jest czas za łzy i na wspomnienia. Mam nadzieję, że masz wiele dobrych wspomnień. Dla mnie to było bardzo pomocne. Pozdrawiam Cię serdecznie.
-
Gość: paulina, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/03 09:00:28
Trzymaj się mocno.
-
2009/02/03 09:15:35
...Przypomina mi się taka historia z Indii...pewnej kobiecie umarł mąż . Roztrzęsiona, płacząc i rozpaczając zwróciła się do sadhu prosząc go , by coś zrobił .On odrzekł : dobrze pomogę Ci , ale musisz przynieść kurz z domu rodziny , która nie zetknęła się ze śmiercią . I ona tak chodziła , chodziła pytała, pytała i nie znalazła . I coraz bardziej zdawała sobie sprawę ,ze to coś nieuniknionego i godziła się z losem .
Ostaniu spotkałem znajomego , któremu umarł synek ...pobożna osoba ...kiedy synek umierał cały czas się modlił , będąc przy nim ...i rozmawiając z nim widziałem ,ze jego perspektywa tej śmierci to nie była sucha rozpacz , ale takie dobre pogodzenie się . W tym sensie religia , Bóg jest niezwykła podporą.To daje zdecydowanie głębszą perspektywę niż wzajemne kondolencje czy klepanie się po ramieniu , choć i to pewnie jest ważne
Odmów Kakofonio swoją modlitwę za swojego Tatę .
p.s.
W sumie dobrze ,ze piszesz te teksty ... ,choć Judaizm nigdy nie będzie moją religią to jednak może się człowiek nad pewnymi sprawami zastanowić...dzięki

-
geagea
2009/02/03 09:45:11
Kakofonio,
dziękujesz Tacie za to, jak Cię wychował, każdym słowem, które tu piszesz. Bo z każdego przebija dobry, mądry człowiek. I to jest chyba najpiękniejsze podziękowanie, najbardziej prawdziwe.
Trzymaj się dzielnie.
-
Gość: Amparo, *.toya.net.pl
2009/02/03 10:15:47
Współczuję. I jeśli chcesz, przytulam mocno.
-
Gość: cloe, *.spray.pl
2009/02/03 10:48:56
kazda modlitwa jest dobra, nie ma chyba po tamtej stronie znaczenia co to za modlitwa,ważne, że dociera gdzie trzeba jak cieply wiatr w plecy popychajacy ku temu miejscu do którego zmierza dusza zmarłego
-
Gość: Lea, *.pools.arcor-ip.net
2009/02/03 10:54:54
Baruch dayan haemet, bardzo mi przykro wiem jak to jest kiedy zle wiesci dopadaja za granica, kiedy nie mozna byc z bliskimi...
-
Gość: sceptnick, 217.153.54.*
2009/02/03 12:07:13
Wielkie jest dobrodziejstwo śmierci niespodziewanej i pozbawionej długotrwałego cierpienia. Trzymaj się, Basiu.
-
Gość: Klu, *.chello.pl
2009/02/03 13:33:23
Basiu wspieram Cię myślami współczująco ... otwarciem serca i łzami się módl, czy żal rozróżnia liturgie i porządki modlitewne - niemożliwe by w to wierzyć.
-
2009/02/03 15:38:55
Niech Pamięć o Nim błogosławi mam wszystkim.
Romek
-
Gość: halina, *.ghnet.pl
2009/02/03 16:05:17
To GEAGEA:
"Kakofonio,
dziękujesz Tacie za to, jak Cię wychował, każdym słowem, które tu piszesz.
Bo z każdego przebija dobry, mądry człowiek."

Pod tym się podpisuję.
Za to dziękuję.
Tobie. I Twojemu Tacie, którego pozwolę sobie pożegnać chrześcijańską modlitwą.
-
2009/02/03 20:36:50
Przykro mi, Awital.
Niech Bóg go do siebie przyjmie i Ciebie pocieszy.
-
Gość: ola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/03 21:57:45
Boruch Dajan HaEmes.
Kochana, co można napisać? Potrzebujesz teraz spokoju.
Mój Tata zmarł 13 stycznia. Szybko i bez bólu, siedząc koło swojej żony i wnuka, po dobrym dniu.
Jeszcze nie minął miesiąc nawet. Bądź dzielna.
Teraz słowa nic nie znaczą. Teraz ważna jesteś Ty i to, co Ojciec Ci dał. Trzymaj się. Myślę o Tobie.

-
2009/02/03 22:00:19
Baruch Dajan HaEmet.
-
aniabuzuk
2009/02/03 23:43:35
Bardzo wspolczuje.
-
2009/02/04 00:42:46
nigdy nie da sie powiedziec nic madrego w takich chwilach. ale mysle sobie, ze przez odejscia ludzibliskich jednak trroche rozsniemy, probujac sami sobei zrekompensowac ich brak. i dlatego nikt i nic naprawde nie umiera.
-
sporothrix
2009/02/04 04:21:26
Bardzo, bardzo współczuję...
-
socjopatyczna_malkontentka
2009/02/04 23:10:26
Serdeczne wyrazy współczucia.
-
2009/02/05 21:19:28
Przyjmij ode mnie wyrazy współczucia. Bardzo mi przykro:)
-
andsol-br
2009/02/05 23:21:50
Cichy ukłon - i podziękowanie, że dopuszczasz do swoich tak dobrych jak i trudnych momentów.
-
kakofonia
2009/02/06 04:05:41
Bardzo Wam dziekuje za dobre mysli i slowa. Trudno mi pisac w te dni. Mysle ciagle o Tacie. Mam wiele dobrych wspomnien, ale bol jest silniejszy niz cokolwiek innego.
-
Gość: Rafal, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/02/06 11:23:49
Przesyłam wyrazy współczucia.
-
salon_nowojorski1
2009/02/06 13:43:04
Przyjmij moje najszczersze wyrazy wspolczucia.
-
2009/02/07 10:02:37
wiesz Kakofonia , jeszcze tak króciutko ...piszesz Baruch Dajan ha-emet - błogosławiony Sędzia Prawdy ...i piszesz ,ze -Nie były to pierwsze słowa, jakie przyszły mi do głowy, kiedy usłyszałam w słuchawce telefonu głos mojego Brata - "Tata zmarł"...wiesz wydaje mi się ,ze właśnie to jest piękne - sympatia , uczucia stoją ponad prawem .
Piszesz ...Baruch Dajan ha-emet - błogosławiony Sędzia Prawdy...człowiek został stworzony na podobieństwo Boga ...i my tez jesteśmy takimi małymi sędziami , Twój Tata oceniał Ciebie , ale niewątpie ,ze tak jak w Twoim przypadku "mysle ciagle o Tacie. Mam wiele dobrych wspomnień" ponad tym stała sympatia , dobre uczucia i miłość
Niewątpliwie Bóg-Sędzia Prawdy jest sędzią daleko bardziej doskonałym i Jego sprawiedliwość jest dużo większa niż nasza , ale być może tak jak Ty , Twój Tata ma On też sympatię i miłość w Sobie i być może ta sympatia i miłość jest dużo , dużo większa niż nam się wydaje ...i być może u Niego ona ostatecznie tez stoi ponad prawem
-
Gość: Bori, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/08 01:46:48
Witaj Basiu:) Od Dłuższego czasu tutaj zaglądam a przywiudł mnie tutaj artykół o muzyce Idana Raichela ,od tamtego momentu pomagają mi stale jego dzwięki w życiu :)Jestem katolikiem i lubie jak mówisz o poznawaniu nowej religii i bardzo to szanuję Myslę że gdyby każda religia posiadała więcej takich osób w swych szeregach było by nam wszystkim łatwiej.Gdy ostatnio przeczytałem smutna notkę na twym blogu starałem się sobie wyobrazić co musisz czuć.Ale to zbyt trudne do wyobrażenia, myslę że poprostu potrzebujesz teraz czasu ,który dany przez Boga Nas Wszystkich wprowadzi ukojenie w twe serce.Życzę Ci tego z całego serca i zostawiam jedną nutkę ,która ostatnio koi moje wnętrze w trudniejszych chwilach.

www.youtube.com/watch?v=kbWxg4asm_A&NR=1

Dziękuję ,że zaraziłaś mnie Izraelską muzyką chciałbym zarazic Cię dziś uśmiechem a puki co życzę Ci wytrwałości , Miłości i pokoju w serduchu:)Ciepło Pozdrawiam z Polski Tomek.
-
2009/02/08 21:53:51
z opóźnieniem odbieram informacje.
Twój Tata był wspaniałym człowiekiem, od pierwszego momentu poczułam do niego olbrzymią sympatię.
Bardzo bardzo się cieszę, że miałam okazję Go poznać.
Pozostanie w dobrych wspomnieniach - nie tylko moich.
-
hjuston
2009/02/10 16:50:35
bardzo wspolczuje. twoj tato na pewno slyszy twoje mysli i wie, ze mu za wszystko dziekujesz.
-
Gość: herbaciana, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/12 19:39:30
Bardzo współczuję. Trzymaj się.
-
Gość: Leila, *.xdsl.centertel.pl
2009/02/12 23:57:55
Może będę jak ta cholerna świnia.Przepraszam,ja nad grobem mojego Taty,odmówiłam właściwą modlitwę.Pamiętasz,pytalam Cię kiedyś,jak sobie radzisz z przykazaniem-Szanuj Ojca swego i Matkę swoją.Odpowiedziałaś,że bez problemu.Chyba nie...W filmie "17 mgnień wiosny",rodząca Rosjanka krzyczala po rosyjsku.UDAWAŁA wcześniej Niemkę.Teraz może wiesz kim jesteś.Jaką modlitwę chciałabyś odmówić,kadisz???!!!
-
Gość: kakofonia, *.subscribers.sferia.net
2009/02/13 08:05:45
Leila, ignoruję Twoje komentarze zwykle, ale ten przekracza granice przyzwoitości.

Tak, wczoraj za mojego Ojca został odmówiony kadisz w warszawskiej synagodze Nożyków. Został odmówiony, bo tego chciałam.

Dziękuję wszystkim pozostałym komentatorom. Niebawem odezwę się bardziej.
-
Gość: Leila, *.xdsl.centertel.pl
2009/02/13 12:38:35
Bardzo Cię przepraszam.Nie powinnam była tego pisać.I bardzo współczuję.