Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Louise Bourgeois czyli wiszenie w powietrzu

Obejrzeć wystawę prac Louise Bourgeois w Hirshhorn Museum wybrałam się bodaj w ubiegłym tygodniu. Bodaj, ponieważ ostatnio czas zlewa mi się jakoś w jedną półprzejrzystą masę, coś na kształt przeźroczystej rtęci, gdyby taka istniała i rozróżnienie poszczególnych dni - nie mówiąc już o zapamiętaniu dat - staje się dziwnie niemożliwe.

Wybrałam się rzecz jasna z aparatem. Teraz prawie nigdzie nie wychodzę bez niego. Krótkie klipy nagrywałam ukradkiem, niczym złodziej, rozglądając się, czy aby gdzieś w rogu nie czai się ktoś z ochrony, żeby nagle dopaść mnie z okrzykiem: "no cameras!"

Chciałabym napisać coś o niesamowitych rzeźbach i instalacjach pani Bourgeois, która od lat mieszka w tym samym nowojorskim mieszkaniu i stamtąd spogląda w świat swojej wyobraźni, swoich wspomnień z dzieciństwa, by stworzyć następnie niezwykłe obiekty, które zaburzają porządek rzeczy i są być może same wyrazem takiego zaburzenia.

Cóż począć jednak, gdy język, zamiast być giętki i powiedzieć, co wymyśli głowa, staje człowiekowi niczym drewniany kołek kością w gardle, a i sama głowa, zamiast myśleć, wiruje na podobieństwo tej kobiety-spirali, nie wiedząc, która strona jest lewa, a która prawa i czekając, sama nie wie, na co...

Wtedy pozostają obrazy i dźwięki z nadzieją, że będą mówić same za siebie.

czwartek, 26 marca 2009, kakofonia

Polecane wpisy

  • Zmarnowana okazja - "Defiance"

    Przeczytałam właśnie tekst Piotra Głuchowskiego i Marcina Kowalskiego "Wymazany Aron Bell" o partyzantce braci Bielskich i powstającym właśnie w Stanach filmie

  • "Arranged"

    Aranżowane małżeństwa wiele kobiet przepełniają szczerą i zupełną zgrozą. Mnie, muszę przyznać, jakoś nie, choć, oczywiście, łatwo mi mówić - nic takiego mnie n

  • Din Din Awiw

    Uwagę na tę izraelską piosenkarkę zwrócił mi jeden z Czytelników tego bloga, za co mu jestem wdzięczna - bo warto wiedzieć o Din Din Awiw, jeśli lubi się posłuc

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/03/26 14:39:54
piękne:)
-
kakofonia
2009/03/26 15:34:22
Dzieki Balaram :-)
Moim zdaniem: jakos bardzo smutne. Jeszcze niewiele wiem o tej pani, ale cos niesamowitego jest w jej sztuce. Jakis niepokoj i rozdarcie tego, co ustalone. Podoba mi sie i niepokoi. Albo - podoba mi sie dlatego, ze niepokoi.
-
2009/03/26 20:50:00
.. mnie też jakiś czas temu niepokoiła sztuka, zwłaszcza w jej aspekcie architektonicznym, kiedy spacerując po komnatach Château de Fontainebleau podskakiwałem na odgłos bełkocącego basem krzaczastobrewego quasimodo .. jego "pas de fleche!!" dudniło mi w trzewiach jeszcze długo po powrocie do domu ..

.. z kolei, jeśli chodzi o LB, to ładnie napisano w texcie, który przytaczasz, kakofonia .. sztuka jest zarówno strategią przetrwania jak i niepokojącym pomostem łączącym przeszłość z teraźniejszością .. pomostem, który nie pozwala zapomnieć o tym, co wywołuje desire to annihilate the past in favor of the present ..
-
Gość: Klu, *.chello.pl
2009/03/26 21:31:58
Gdyby Pani Louise Bourgeois usłyszała, że jej prace są piękne.. chyba by cisnęła jakimś sprzętem ;-)
-
Gość: , 83.1.114.*
2009/03/27 09:00:43
Nie tylko artysta ma prawo do prowokacji...;-)
A więc to Twój filmik Kakofonio, myślałem że po prostu ściągnięty z You Tube :-).
Ma swój klimat-szczególnie ta duga kompozycja w powiązaniu cieniami !. Zresztą takie półlegalne są najlepsze:)... też mi się zdarzało , dwa razy wpadłem: ..ale na swoje usprawiedliwienie dodam ,ze nie filmowałem a fotografowałem-no trzeba ten aparat przyłożyć do oka:)
A na tym Twoim You Tube to z żytem - no bardzo, bardzo , ma swój klimat ...no i na tej gitarze też całkiem , całkiem :)
-
2009/03/27 09:03:46
ps
to ja ten gość:)
-
kakofonia
2009/03/27 14:16:06
Dzieki, Balaram. Tak sie bawie czasem. Ostatnio zakochalam sie w Adobe Premiere.

Klu, ja mysle, ze one sa piekne. Tak jak Fuga smierci Celana jest piekna. (Ale nie tak jak, dajmy na to, muzyka Vivaldiego)
-
Gość: Klu, *.chello.pl
2009/03/27 17:02:49
Kakafonio z szacunkiem dla Twego smaku i upodobań. Nie zamierzam dyskutować na temat gustów (dla jednego piękne są róże, a dla drugiego niemyte nogi). Jednak nie sądzę, żeby autorka dążyła do utrawalenia piękna. Zdecydowanie nie to jest motorem jej "męk twórczych". Bliżej jej do negacji estetyzmu. Obejrzałem kilka filmików z dokonaniami tej artystki i jakoś tak mi sie skojrzyły z drobnymi instalacyjkami z pewnego okresu u Hasiora. Podobały mi się jej rzeźby z mariażem kamienia polnego z metalem - one na jakiś sposób są estetyczne. Pozdrawiam
-
kakofonia
2009/03/27 17:37:21
Klu, tu nie chodzi o upodobania. Ja sie z Toba zgadzam w pelni, ze artystce nie o "piekno" chodzi. Dlatego przywolalam Fuge smierci Celana - to nie jest, w zamierzeniu, wiersz piekny. To jest wstrzasajacy wiersz o gazowaniu ludzi. Ale zarazem - byc moze wbrew intencjom poety - jest on piekny. Nie piekny jak greckie rzezby (harmonijny, estetycznie przyjemny), ale niepokojacy, przerazajacy.

Wszystko zalezy od tego, co nazwiemy "piekna sztuka". W sumie bardziej slownikowa kwestia niz merytoryczna.

Ale nie bede sie upierac :-) Za malo sie znam na sztuce w ogole.

A z Hasiorem to jakos nie, nie kojarzy mi sie.
-
2009/03/27 19:44:30
No jeśli chodzi o to piękno...dla mnie rzeczywiście piękna jest ta wisząca metalowa statuetka człowieka świetnie , wręcz genialnie współgrająca ze swoimi cieniami- jakby mówiąca ,ze cienie przeszłości tworzą , wyginają , naginają człowieka . Z pewnością nie jest to piękno kwiatka rosnącego na łące, raczej takie piękno polnej zamglonej , błotnistej drogi w listopadzie czy tego falującego kakofoniowego szarego żyta [coś jak przed burzą ] - cokolwiek smutno ,ale niezwykle piękne. Po prostu robi wrażenie .Ok powinno być piękne bez :). Umówmy się ,ze ten :) był taki refleksyjny
Przyznam całość tej filmowej wystawy jest jak dla mnie klimatycznie zbyt przygnębiająca , dlatego jeślibym mógł współtworzyć - to na sam koniec - dałbym obraz tego Twojego -Kakofonio- szarego, falującego żyta[które mam wrażenie wpasowuje się w nastrój tej wystawy] ...ale obraz razem z dźwiękiem tego skowronka co tam śpiewa w tle ...tchnie w ten nastrój jakąś nadzieję i radość ...oj mam wrażenie ,ze przydałby się taki skowronek w życiu tej artystki

-
Gość: Klu, *.chello.pl
2009/03/27 20:26:23
Tak sobie myślę, że ryzykowne jest przyrównanie pomnikowej na swój sposób Fugi smierci Celana do dokonań tej pani - jak dla mnie błachostkowych i chaotycznych; raczej ekspresji, czy gejzeru pomysłów plastycznych niż dzieła z przesłaniem. Obejrzałem Twój filmik ponownie i gratuluję dyscypilny, konsekwencji i pomysłu... powstała całość z wewnętrzną dramaturgią, rytmem, narracją i finałem czyli puentą.
Piękno jest już zdefiniowane jakoś mniej lub bardziej precyzyjnie ale rozumiem emocjonalne wypowiedzi, że coś choć nieestetyczne jest "piękne" ze wględu na inne niż estetczne aspekty. Mowię to ja, który o swym przyjacielu i "mniejszym bracie" shar-peiu mawiałem "piękny inacze". ;-)