Ponownie na Midweście
Blog > Komentarze do wpisu
Purim

Każde święto, żydowskie czy nie, ma niezliczoną ilość warstw znaczeniowych. Podobnie każdy tekst - religijny lub nie - może być interpretowany na niezliczoną ilość sposobów. Dzięki temu święta i teksty pozostają żywe.

Jeden z wymiarów Purim to żydowski sukces militarny.

I napisał w imieniu króla Achaszwerosza pismo, i zapieczętował sygnetem króla, i posłał przez gońców... że król pozwala Żydom, mieszkającym w poszczególnych miastach zgromadzić się i stanąć w obronie swego życia, aby mogli wytracić i wymordować, i wygubić wszystkich zbrojnych swoich wrogów wśród ludów i państw wraz z ich niemowlętami i kobietami, a także aby zabrali ich majętność w jednym dniu, we wszystkich państwach króla Achaszwerosza, dnia trzynastego miesiąca dwunastego, to jest miesiąca Adar... Na zamku w Szuszan zabili Żydzi i wycięli pięciuset mężczyzn... W tym samym dniu dowiedział się król o liczbie zabitych na zamku w Szuszan. Król rzekł do królowej Estery: W Szuszan na zamku Żydzi zabili i wytracili pięciuset mężów i dziesięciu synów Hamana. A w pozostałych państwach króla, co uczynili? I jakie jest jeszcze twoje życzenie, a będzie dane tobie, i co za pragnienie dalsze, a stanie się? I rzekła Estera: Jeśli królowi to się podoba, to niech pozwolą także jutro Żydom, którzy są w Szuszan, na działanie według dekretu z dnia dzisiejszego, aby mogli dziesięciu synów Hamana powiesić na szubienicy. I rzekł król: Niech się tak stanie! I wydano zarządzenie w Szuszan, i dziesięciu synów Hamana powieszono. A Żydzi, którzy byli w Szuszan, zgromadzili się także w dniu czternastym miesiąca Adar i zabili trzystu mężczyzn, ale na majątek ich nie wyciągnęli ręki. Reszta Żydów, którzy mieszkali w państwach króla, zgromadziła się i stanęła w obronie swego życia. I uwolnili się od wrogów, i zabili nienawidzących ich siedemdziesiąt pięć tysięcy, ale na majątek ich nie wyciągnęli ręki.

[Megilat Ester 9]

"Ale na ich majątek nie wyciągnęli ręki" - to ważne słowa wskazujące na to, że Żydzi walczyli w obronie swojego życia, a nie po to, by splądrować majątki pokonanych wrogów. Wedle królewskiego dekretu mieli prawo to zrobić.

To była sprawiedliwa walka. Walka w obronie życia i walka zakończona sukcesem - "i zabili nienawidzących ich siedemdziesiąt pięć tysięcy".

Wielkie zwycięstwa militarne - nawet jeśli mityczne - są zwykle dobrą okazją do świętowania. Wiele narodów celebruje zarówno swoje armie i ich potęgę, jak i wojenne sukcesy z przeszłości. W Polsce akurat mamy większą skłonność do obchodzenia świąt z okazji wielkich klęsk, ale to smutne zjawisko przynajmniej częściowo tłumaczy smutna przeszłość. Klęsk było tak wiele, że jedynym sposobem psychologicznej obrony było wyniesienie na piedestał narodowej maksymy dziwacznej skądinąd formuły "gloria victis". To jednak dygresja...

"Vae victis" mogli powiedzieć Żydzi po pokonaniu swoich wrogów. "Zabili nienawidzących ich siedemdziesiąt pięć tysięcy" i zaczęli świętować. Dziś, w rocznicę ich zwycięstwa, świętujemy my.

Mi jednak daleko do świętowania. Nie lubię hasła "gloria victis" i nie lubię słów "vae victis". Militarne sukcesy, nawet jeśli w wojnie sprawiedliwej, mnie nie cieszą, podobnie jak nie cieszą mnie prezentacje wojskowej krzepy i potęgi na okolicznościowych paradach.

Judaizm nigdy nie był pacyfistyczną religią. Jest na to zbyt, powiedziałabym, rozsądny i realistyczny. Jest jednak w tradycji piękny midrasz, który przypomina mi się przy okazjach takich, jak dzisiejsza.

Otóż gdy Morze Trzcinowe zamknęło się nad egipską armią ścigającą uciekających z Egiptu Izraelitów, anioły chciały śpiewać radosną pieśń wysławiającą Boga. Haszem uciszył je jednak mówiąc: "Dzieło moich rąk tonie na dnie morza, a wy chcecie śpiewać?" [B. Megila 10b]

Może i dziś Haszem powinien uciszyć nasze celebracje.

wtorek, 10 marca 2009, kakofonia

Polecane wpisy

  • Po dwóch latach

    W ostatni szabat przypadła druga rocznica mojej konwersji na judaizm. Sporo o tym myślałam zarówno w piątek, jak i w sobotę. W niedzielę spadły mi na głowę najr

  • Dziś post

    Dziś post. 17. miesiąca tamuz ustanowiono post w związku z rozmaitymi wydarzeniami, które spotkały naród żydowski tego właśnie dnia.Wedle tradycji 17 tamuz Mosz

  • Jorcajt

    Pierwsza rocznica śmierci wyznacza w judaizmie koniec okresu żałoby. Ale ta żałoba nigdy się nie skończy, myślałam, patrząc przez łzy na jorcajtową lampkę.Zapal

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/03/12 09:26:54
Ale Haman to odwieczny nieprzyjaciel, diabeł. Cieszcie się zwycięstwem nad nim i jego potomstwem.
-
2009/03/12 12:41:11
Pozwolilam sobie na "nominowanie" Cie do Kreative Bloggers Awards... szczeguly u mnie...
-
Gość: Goldie, *.compi.net.pl
2009/03/13 22:00:55
Piękny midrasz... Mam często wrażenie, że strasznie nam - katolikom - brak do zrozumienia Pierwszego Testamentu pępowiny Tory ustnej. Nowy Testament obrósł egzegezą Ojców Kościoła; przy czytaniu Tory brak nam ciągłości tradycji - i ranimy się o ostre kanty, okrucieństwa i niezrozumiałości, niczym nie wygładzone. Dzięki!
-
Gość: Klu, *.chello.pl
2009/03/14 10:42:14
Jakaś niekonsekwencja w zestawieniu faktów starotestamentowych:
""Ale na ich majątek nie wyciągnęli ręki" - to ważne słowa wskazujące na to, że Żydzi walczyli w obronie swojego życia, a nie po to, by splądrować majątki pokonanych wrogów. Wedle królewskiego dekretu mieli prawo to zrobić."
Natomiasta przed ucieszką z Egiptu dobry Haszem instruował Żydów by nagrabili (tzn napożyczali i nie odali) mienia egispkim sąsiadom ... czyżby wraz z upływem czasu stosunek do kwestii majątkowo-teologicznych tak radykalnie się zmienił?

Poza tym co za przedziwny król - przyzwala jednym poddanym wyrżnąć innych poddanych - swoich podatników. No chyba, że uwzględnić ukierunkowanie emocji autorów zapisów "historycznych" ąę .... w obronie życia jednych, zabijając innych;-)

-
Gość: sceptnick, *.adsl.inetia.pl
2009/03/16 08:03:21
Wszystko wskazuje na to, że sprytny król posłużył się jednymi, aby wykończyć drugich. Metoda stara, jak świat. Myślę że Haszem z tymi kombinacjami miał niewiele wspólnego.

A świętowanie o tej porze roku tak czy inaczej jakoś blisko wiosny i jednocześnie karnawałowe. Karnawał w zimie jest gorszym pomysłem.